Alexander Supertramp
Å›roda, Październik 5th, 2011Czy mieliÅ›cie kiedyÅ› tak, że chcielibyÅ›cie porzucić wszystko w diabli i uciec? Do miejsca, nieogarniÄ™tego szeroko pojÄ™tÄ… codziennoÅ›ciÄ…? Uciec od problemów, od schematów, od materialnego Å›wiata, od nakazów i zakazów? Nie każdy może sobie na to pozwolić, z różnych powodów. Jedni ze strachu, inni z odpowiedzialnoÅ›ci a jeszcze inni z przyzwyczajeÅ„. Bo prawdÄ™ mówiÄ…c byÅ‚aby to szalenie trudna decyzja…
Na wstępie oznajmiam wszem i wobec, że ja takiego pomysłu na spędzenie życia nie mam, tak więc możecie spać spokojnie.
KtoÅ› kiedyÅ› już jednak miaÅ‚ i udaÅ‚o mu siÄ™ go wcielić w życie, choć niestety nie wszystko poszÅ‚o tak jak należy. PrawdÄ™ mówiÄ…c to poszÅ‚o źle, pomimo tego że Alex miaÅ‚ gÅ‚owÄ™ na karku, byÅ‚ bystry, zaradny i potrafiÅ‚ siÄ™ odnaleźć w najróżniejszych, nierzadko niebezpiecznych, sytuacjach. W kulminacyjnym punkcie postanowiÅ‚ stawić czoÅ‚a dzikiej przyrodzie, chciaÅ‚ siÄ™ sprawdzić i spróbowaÅ‚ przetrwać w ekstremalnie trudnych warunkach. Natura ma jednak swoje prawa, w których czÅ‚owiek nie czuje siÄ™ najlepiej. Ma tajemnice i wskazówki, z którymi nie jest wcale Å‚atwo sobie poradzić. No chyba, że jest siÄ™ Bearem Gryllsem lub innym jemu podobnym survivalowcem. Alex nie byÅ‚, chociaż trzeba przyznać, że radziÅ‚ sobie caÅ‚kiem dzielnie i prawie dotrwaÅ‚ do koÅ„ca swojej przygody. Wydawać by siÄ™ mogÅ‚o, że błąd który popeÅ‚niÅ‚ byÅ‚ bÅ‚ahy. Nic bardziej mylnego, byÅ‚ ogromnie kosztowny! W realiach, w jakich przyszÅ‚o mu funkcjonować, nabraÅ‚ jeszcze wiÄ™kszego znaczenia…
Into the Wild w reżyserii Seana Penna jest swego rodzaju hoÅ‚dem dla podróżnika, który na poczÄ…tku lat 90 ruszyÅ‚ na podbój Alaski. ZamieniÅ‚ swoje dotychczasowe życie – wedÅ‚ug niego strasznie nudne, monotonne i obracajÄ…ce siÄ™ wokół maÅ‚o istotnych sytuacji – na zupeÅ‚nie inny, można powiedzieć włóczÄ™gowski albo hippisowski styl bycia. ZerwaÅ‚ ze wszystkim, porzuciÅ‚ szansÄ™ na wygodne życie, na zrobienie kariery i ruszyÅ‚ przed siebie. Jego marzenia zaczęły siÄ™ speÅ‚niać, byÅ‚ wolny, dokonywaÅ‚ wÅ‚asnych wyborów i co najważniejsze: byÅ‚ szczęśliwy. SpotykaÅ‚ ludzi, z którymi znajdowaÅ‚ wspólny jÄ™zyk, których przekonywaÅ‚ do wÅ‚asnych idei, opowiadaÅ‚ im z ogromnÄ… pasjÄ… o swoim AlaskaÅ„skim pomyÅ›le i z którymi zaprzyjaźniaÅ‚ siÄ™ bez reszty. BywaÅ‚ w piÄ™knych i rozpalajÄ…cych zmysÅ‚y miejscach, uÅ›wiadczyÅ‚ rozmaitych kaprysów pogodowych, od gorÄ…ca bijÄ…cego z piasków Meksyku aż po mrozy z okolic Szlaku Stampede na Alasce. PrzemierzaÅ‚ AmerykÄ™ pociÄ…gami, samochodami ale głównie polegaÅ‚ na silÄ™ wÅ‚asnych nóg. Sam sobie byÅ‚ panem…
Osobnym wÄ…tkiem jest muzyka. Klimatyczna aż do bólu, z historiÄ… przedstawionÄ… w filmie uzupeÅ‚nia siÄ™ znakomicie. Na prawdÄ™, trzeba pochylić czoÅ‚a przed mistrzostwem stworzonym przez Eddiego Veddera i jego kumpli z Pearl Jam. Jest spokojna, od razu wpada w ucho a w pewnych momentach powoduje, że Å‚zy próbujÄ… wydostać siÄ™ z oczu. ZresztÄ… nie tylko dźwiÄ™ki i Å›piew rozczulajÄ…. CaÅ‚ość najpewniej u wiÄ™kszoÅ›ci wywoÅ‚a Å›ciÅ›niÄ™cie gardÅ‚a przy przeÅ‚ykaniu Å›liny. Ja siÄ™ tak poczuÅ‚em. Dodatkowym faktem jest to, że caÅ‚a ta opowieść jest prawdziwa…
„Dwa lata wÄ™drujÄ™ po Å›wiecie. Å»adnego telefonu, żadnego basenu, żadnych domowych zwierzaków, żadnych papierosów. Totalna wolność. Esteta, podróżnik którego domem jest droga. UciekÅ‚ z Atlanty. Nie bÄ™dziesz powracaÅ‚, pamiÄ™taj sobie, najlepiej jest na zachodzie. Teraz, po dwóch latach wÄ™drówki, nadchodzi najważniejsza i najwiÄ™ksza przygoda. Ostateczny bój, aby zabić faÅ‚szywe istnienie wewnÄ™trzne i zwyciÄ™sko zakoÅ„czyć rewolucjÄ™ duchowÄ…. Dziesięć dni i nocy w pociÄ…gach towarowych i autostopem przywiodÅ‚o go na wielkÄ…, białą północ. Nie bÄ™dzie już zatruwany przez cywilizacjÄ™, od której ucieka; wchodzi samotnie w krainÄ™, by zagubić siÄ™ w dziczy. Alexander Supertramp, maj 1992″
tagged under: film.marzenia.niesamowite miejsca15 Komentarze w Alexander Supertramp
Dodaj komentarz
- Co w Polsce? (4)
- Cwirkownia (170)
- Czołówka (1)
- Filmy (7)
- Futbol na Åšwiecie (82)
- Futbol w Polsce (30)
- Hiszpania (4)
- Motoryzacja (6)
- Muzyka (17)
- Podróże po Irlandii (63)
- Podróże po Świecie (16)
- Polska (2)
- Rodzinka (11)
- Sport (121)
- Ukraina (9)
- cwirek :
Taito, na moim paszportowym zdjęciu miałem jeszcze włosy na głowie, wi ... - cwirek :
Pendragonie ogólnie gps jest przydatny ale można spokojnie sobie porad ... - Taita :
Hahaha, o mało co nie zakrztusiłam się herbatą. Coś w tym jest, mnie t ... - pendragon :
Nie zdążyłeś na wschód ale udało Ci się wydobyć z zielonych bluszczów ... - cwirek :
Hej Taito! Widzę, że udało się skomentować bez wpisywania www? :-) Rz ...


SÅ‚yszaÅ‚am o tym filmie, ale jeszcze nie miaÅ‚am okazji go obejrzeć. Po Twoim artykule wiem, że niedÅ‚ugo to zrobiÄ™. Mam ochotÄ™ wÅ‚aÅ›nie na takÄ… produkcjÄ™ – czujÄ™, że siÄ™ nie zawiodÄ™.
Miłego weekendu, Cwirku.
Hej Taito!
Daje sobie głowę uciąć, że będziesz zachwycona!
Historia niesamowita połączona z piękną muzyką. To działa, zapewniam.
pozdrowienia z Longford!
Witaj Ćwirku,
Twój post krzepi moje serce. Oglądałam ten film jeszcze kiedy w kinach był (choć do tego akurat nie powinnam się pewnie przyznawać), genialny jest. Z resztą sama historia Alexa jest imponująca. Wiele razy miałam ochotę rzucić wszystko jak on i mam nadal. Doskonale pojmuję momenty, w których buntował się, że jakieś prawo nie pozwala mu przepłynąć rzeki. Ludzie wprowadzili bzdurne, a na dodatek płatne pozwolenia, tym oto sposobem nawet żeby wejść na Mount Everest trzeba być bogaczem, nie wystarczy mieć dobrej kondycji do tego rodzaju sportów.
Cały film trzymałam za niego kciuki i cierpiałam razem z nim, gdy zjadł te nieszczęsne jagody. Pocieszenie nastąpiło na koniec, kiedy napisał o swoim szczęściu.
Zgodzę się co do świetnej muzyki.
Hej Bezimienna!
Ja nie powinienem siÄ™ przyznawać raczej, że wiedziaÅ‚em o tym filmie od co najmniej 2 lat, mieliÅ›my go w domu a dopiero niedawno udaÅ‚o mi siÄ™ oglÄ…dnąć… W caÅ‚ej tej historii jak wspomniaÅ‚aÅ› powsadzane byÅ‚y różne prawa i zakazy. Niemniej jednak Alex potrafiÅ‚ je omijać, czyli jak ktoÅ› chce to może
Był bez grosza przy duszy a przejechał mnóstwo kilometrów za darmo w wagonie. Spływ kajakiem też sobie zafundował pomimo, że oficjalnie musiałby czekać szmat czasu.
A na Mount Everest, pomimo że zdobycie tego szczytu byłoby czymś nie z tej planety, to jednak chyba bym sobie odpuścił. Nawet gdybym wygrał w totolotka
Zbyt wiele istnień ta góra zabrała.
Jest prawdÄ… to, co Chris, już resztkami siÅ‚ napisaÅ‚: ,,Szczęście jest autentyczne tylko wtedy, gdy siÄ™ nim dzielisz”
pozdrawiam!
Widzisz, bo z podróżowaniem to jest podobno tak, że nie trzeba mieć pieniędzy a (i tu się kolokwialnie wyrażę) przysłowiowe jaja. Ja ciągle czekam aż mi urosną;)
Z tym szczęściem to jest tak, że kiedy jesteś naprawdę szczęśliwy to chyba więcej osób zazdrości niż chce, abyś się z nimi podzielił. Tak mi się wydaje. Nie potrafimy ciągle przyjmować szczęścia drugiego jeśli nam się gorzej powodzi.
Pozdrawiam.
Zależy na jakie podróże się decydujesz
Jaja byłyby najprawdopodobniej potrzebne podczas surwiwalowych wyjazdów w najdziksze zakątki świata czy wyjazdów do krajów trzeciego świata
Zgadzam siÄ™ z TobÄ…, że ludzie sÄ… zawistni i bardzo czÄ™sto zazdroszczÄ… szczęścia innym (niestety…). Ale u Alexa chodziÅ‚o chyba o inny rodzaj szczęścia, a przynajmniej ja tak to zinterpretowaÅ‚em. Mianowicie bÄ™dÄ…c na Alasce, żyjÄ…c tam w tej dziczy, podziwiajÄ…c piÄ™kne widoki i obcujÄ…c ze zwierzÄ™tami w pewnym momencie poczuÅ‚ siÄ™ samotny. ChciaÅ‚ siÄ™ z kimÅ› tym szczęściem podzielić. Niestety, różne okolicznoÅ›ci spowodowaÅ‚y, że tego nie dokonaÅ‚.
I chyba dotyczy siÄ™ to różnych sytuacji, gdy samodzielnie przeżywa siÄ™ miÅ‚e chwile i gdy tego później nie można, że tak powiem ,,sprzedać”. Wtedy znaczenie szczęścia blednie.
pozdrawiam!
Pyszny boberek
Wyjątkowy, niebanalny, na zawsze pozostający w pamięci Człowiek.
Film oglÄ…daÅ‚am kilkakrotnie. Nie mogÅ‚am nie siÄ™gnąć głębiej w tÄ… historiÄ™. SÅ‚uchajÄ…c rewelacyjnej pÅ‚yty Eddiego Vaddera czytam „Wszystko za życie”.
Chris pisze w liście do Rona:
„(…) Mylisz siÄ™, sÄ…dzÄ…c, że Radość rodzi siÄ™ tylko – lub głównie – ze stosunków miÄ™dzyludzkich. Bóg umieÅ›ciÅ‚ jÄ… wokół nas. Jest we wszystkim, w czymkolwiek, czego możemy doznawać. Musimy tylko mieć odwagÄ™ zwrócić siÄ™ przeciwko przyzwyczajeniom i oddać siÄ™ życiu niekonwencjonalnemu. Chodzi mi o to, że nie potrzebujesz mnie ani nikogo innego aby wnieść nowe Å›wiatÅ‚o w swoje życie. Ono czeka, żebyÅ› je wziÄ…Å‚, a ty musisz tylko po nie siÄ™gnąć. JedynÄ… osobÄ…, z którÄ… musisz walczyć, jesteÅ› ty i twój opór przed angażowaniem siÄ™ w coÅ› nowego.”
I wyobraźcie sobie, że 81-letni mężczyzna (Ron) wziÄ…Å‚ sobie do serca rady Chrisa, diametralnie zmieniajÄ…c swoje dotychczasowe życie…
Zachęcam do lektury książki.
Pozdrawiam!
Hej Merry!
Niczego sobie, potwierdzam i pozdrawiam!
Cześć Wodooka!
Jeśli wziąć pod uwagę, że z reguły książki od filmów są lepsze to ta, o której mówisz musi być rzeczywiście świetna. Film również porwał mnie bez reszty tak więc myślę, że z książką byłoby podobnie.
A z Chrisem w powyższym cytacie trudno siÄ™ nie zgodzić. Ron skorzystaÅ‚ z tych rad ale czy inni sÄ… w stanie? Już pewnie nie chodzi o tak diametralnÄ… zmianÄ™ jakÄ… zafundowaÅ‚ sobie Chris, ale o zmiany w życiu codziennym. OsobiÅ›cie kibicujÄ™ takiemu myÅ›leniu, jednak bardzo ciężko idzie mi ,,walka z moim oporem przed angażowaniem siÄ™ w coÅ› nowego”. Powinienem zmieniać i szukać tej radoÅ›ci a wychodzi to, niestety różnie.
Nic, trzeba będzie sięgnąć po lekturę, może wtedy na fali inspiracji łatwiej mi się to uda.
pozdrawiam serdecznie!
Witam,
Każdy z nas jest inny i każdy ma inne potrzeby i pragnienia. Myślę, że takie zdeterminowanie i odwagę jaką posiadał Chris, ma niewielu (chociaż autor książki opisuje parę ciekawych przypadków). Ważne, że zdajemy sobie sprawę z takiej postawy i staramy się ją realizować w naszych małych codziennych sprawach a to, że nie zawsze nam to wychodzi, to już inna rzecz
Szukajmy zatem tych najdrobniejszych radoÅ›ci w codziennym życiu. Mnie osobiÅ›cie pomoże w tym wiosna!!! (spacery, góry, las … to jest to!)
Pozdrawiam!
Hej oglądałem ten film,naprawde super. Polecam
Potwierdzam co kolega wyżej napisał. Ten kto jeszcze nie miał okazji zobaczyć, musi to czym prędzej uczynić
hej ćwirku,
film mam i oglÄ…daÅ‚am go kilka razy. za każdym razem ryczÄ…c niczym bóbr. niestety realia życia i egzystowania nie zawsze sprzyjajÄ… takiemu życiu i jak na koÅ„cu odkryÅ‚ bohater filmu ” szczęście odczuwa siÄ™ w peÅ‚ni wtedy, kiedy dzieli siÄ™ je z drugim czÅ‚owiekiem”. czÅ‚owiek zwyczajnie jest zwierzÄ™ciem stadnym i potrzebuje drugiego czÅ‚owieka. film piÄ™kny, ale marzenia dziecinne i naiwne. takie, na jakie mógÅ‚ siÄ™ zdobyć nastolatek.
ja polecam książkę szkockiego pisarza-Andrew O`Haggana- The Missing. o ludziach, którzy pewnego dnia ginęli z powierzchni ziemi i nikt nigdy już o nich nie usłyszał.piękna książka.
Dobry wieczór Uno Invitado!
Wiadomo, że na taki krok zdecydowałaby się znikoma ilość ludzi. Wszyscy są świadom zagrożeń czyhających w miejscu tak odludnym i dzikim. Pisałem na początku, że zbyt wygodni i przyzwyczajeni do komfortów jesteśmy, i po pierwsze żal byłoby nam łatwe życie porzucić, a po drugie nie dalibyśmy rady przetrwać. No chyba, że na Alske wypuścić Beara Gryllsa lub innego survivalowca
,,Szczęście odczuwa siÄ™ w peÅ‚ni wtedy, kiedy możemy siÄ™ nim podzielić” – to mÄ…dre stwierdzenie, można też użyć w momentach gdy na przykÅ‚ad podróżujemy i podziwiamy piÄ™kne i malownicze krainy. Wszystko zostaje w gÅ‚owie, pamiÄ™tamy ale wskazane jest aby to komuÅ› opowiedzieć, pokazać. I wówczas niezwykÅ‚e miejsca nabierajÄ… jeszcze wiÄ™kszego znaczenia, ta ich niesamowitość siÄ™ potÄ™guje. Nie wiem ale wydaje siÄ™, że w pewnym momencie Chris chciaÅ‚ siÄ™ AlaskÄ…, alaskaÅ„skimi pejzażami i tamtejszÄ… przyrodÄ… z kimÅ› podzielić. ZresztÄ… już siÄ™ na to zdecydowaÅ‚…
Książka, o której wspominasz, jest szansa aby czytać ją po polsku?
pozdrawiam!
chyba nie przetłumaczono jej na polski. w UK wydana była w ubiegłym roku ( o ile dobrze pamiętam). ale to jedna z nielicznych, która naprawdę mną wstrząsnęła. jeśli nie lubisz czytać po angielsku, będziesz musiał zaczekać na tłumaczenia, w które nie wierzę:)
generalnie chodziło mi o to, że takie marzenia i ich realizacja są naiwne. kiedy miałam 18 lat też chciałam tak żyć. teraz wiem, że to jest właściwie nierealne:) chociaż miałam na blogu napisać o tej książce właśnie w kontekście rzucania wszystkiego i odchodzenia bez słowa. ginięcia bez wieści. to trudny temat.