Wrobels

Autor - Cwirek

Białe plaże Connemary

Gurteen Beach 13

W ,,białej” Zatoce Psów i w równolegle do niej leżącej Gurteen Beach, udało mi się znaleźć po raz kolejny zaawansowaną wiosną tego roku. Tym razem odbywało się to w zupełnie innych okolicznościach przyrody. Nie było kąpieli słonecznych, gorącego piasku i tłumów ludzi. W zamian poczęstowani zostaliśmy wiatrem, zachmurzonym niebem i mało spokojnym oceanem. W sam raz na przechadzkę po plaży, na odpoczynek po obfitym irlandzkim śniadaniu wpałaszowanym paręnaście chwil wcześniej w pensjonacie B&B. Czytaj Dalej

Na Durbaszkę!

Durbaszka-2-Pieniny

Był pomysł aby wyjść gdzieś z samiuśkiego rana w trasę. Wsiąść aparaty i wyruszyć nim wszyscy wstaną, długo przed śniadaniem, z pierwszymi promieniami rozbudzającego się słońca. Pierwsze podejście o 5 rano. Za oknami ciemno-szaro, wrażenie jakby cały czas była noc. Ja gotowy aczkolwiek lekko zbity z tropu, serce chciało bez względu na wszystko iść, rozum podpowiadał, że to jeszcze nie jest ten moment. Krótka korespondencja sms-owa z Danielem i opóźniamy start o godzinę. 6 rano. Drugie podejście, tym razem skuteczne. Pensjonat jeszcze śpi, a przynajmniej zdecydowana większość gości szczelnie przykryta jest ciepłą kołdrą. Wyślizgujemy się w miarę cicho z wielkiego, kilkupiętrowego domu i pomału rozpoczynamy naszą wędrówkę. Czytaj Dalej

Impreza w Strokestown

strokestown

Wierzycie w elfy, wróżki, krasnoludki i skrzaty? W czarodziejskie krainy, ukryte ścieżki i niewidoczne, małe domki? Dorośli pewnie tego typu historią nie dają wiary, ale dzieci? Tutaj sprawa nie jest już taka jednoznaczna. Nasze pacholęta widzą inaczej, myślą inaczej i po prostu zupełnie inaczej odbierają świat. I to jest piękne! Równie ciekawa i interesująca była nasza wędrówka po zaczarowanym lesie. Posłuchajcie… Czytaj Dalej

Dentysta – przygoda z prawą, dolną czwórką

pro familia rzeszow

Kto lubi wizyty u stomatologów? Przyznać się! Chyba niewielu jest amatorów dentystycznych leżanek, wiszących wierteł czy wielkiej okrągłej lampy. Uczciwie oświadczam, że dla mnie, jeszcze niedawno pójście z bolącym zębem do dentysty to było wyzwanie. Bałem się panicznie. Dzisiaj jest z tym lepiej, znacznie lepiej rzekłbym, aczkolwiek fanem tej akurat gałęzi medycyny nie jestem. W wieku ponad 30 lat potrafię się o wiele łatwiej zmusić do pójścia niż w czasach bycia nastolatkiem. Dentysta? Teraz już tak! Czytaj Dalej

Ballina i jej zielone płuca – Belleek Forest Park

The-Creteboom

Zielone płuca Balliny? 10 tysięczne miasteczko ma pewnie takich świeżo oddychających i filtrujących powietrze miejsc więcej ale pewien jestem, że to konkretne jest najważniejsze. 200 akrów traw, krzewów i drzew, 6 mil leśnych ścieżek i alejek idealnie nadaje się na nieśpieszną, wewnętrznie budującą i relaksującą przechadzkę. Bo gdzież indziej człowiek może się pozytywnie nastroić i wyciszyć jak nie w lesie, bądź w parku ten las przypominającym? Zapraszam do Belleek! Czytaj Dalej

Kołyma – podróż, ludzie, reportaż

Surowość Kołymy /fot. www.polityka.pl

Kołyma – przeklęta Wyspa, ruska Golgota, białe krematorium, arktyczne piekło, biegun okrucieństwa, czy też, machina do przemysłowego mielenia mięsa i kruszenia kości… Wiele jest określeń na tę ogromną, niedostępną i położoną daleko w głąb Rosji krainę. Większość tych strasznych przymiotników zawdzięczamy okrutnej historii, ale nawet bez niej, trudno o pozytywne określenia. Ogólnie mówiąc jest ciężko i to praktycznie na każdych płaszczyznach. Niemniej jednak ludzie tu żyją, z własnego lub nie wyboru, ale żyją. Muszą sobie jakoś radzić, muszą się dostosować do niełatwych warunków i trwać, domykać każdy kolejny dzień.

Czytaj Dalej

Spacer po lesie w Lanesborough

Lanesborough-Forest

Namiastka lasu, wijące się ścieżynki, miejscami pokaźna gęstwina, wokół zielono, mnóstwo zielonego – jesteśmy w drugiej połowie maja – rośliny wystrzeliły na dobre. Wędrówka raczej w tempie spacerowym, co chwilę przystajemy, zbieramy listki, szyszki, patyki, obserwujemy i robimy zdjęcia. Zostaliśmy bardzo mile przyjęci przez Lanesborough… Czytaj Dalej

Wiosennie w Longford

Nic tylko usiąść i dać się porwać Słońcu...

Człowiek nie zdaje sobie sprawy jak wiele pozytywnego może przynieść ciepła, wiosenna aura. Korzystamy aktualnie z tego przywileju, czerpiemy ile się da ze słońca, łapiemy te pozytywne fluidy pełnymi garściami, całym sobą bo nie wiadomo ile ten przyjemny czas jeszcze potrwa. A prawdopodobne jest, że może potrwać niedługo… Jeszcze parę dosłownie dni, może nawet godzin i bańka mydlana pęknie, rozmyje się fatamorgana i znów skąpiemy się w deszczu i w tych marnych kilkunastu stopniach, sięgających ledwo powyżej 10w skali na termometrze. Czytaj Dalej

Słońce zaświeciło nad Enniscrone

Fragment Enniscrone Beach

Zaświeciło słońcem bardzo obficie jeśli idzie o Irlandię. Powiało ciepłym wiatrem, rozpędził on gdzieś w górze większość tych deszczowych chmur, które tak sobie upodobały wiszenie nad Zieloną Wyspą i sprawił, że ludzie powychodzili z domów i udali się w kierunku natury. My nie byliśmy inni i również skorzystaliśmy z pięknej pogody. Cel? Północ. Miejsce? Ocean. Konkretnie? Enniscrone i jego ogromna, piaszczysta plaża.

Czytaj Dalej