Wrobels

Autystyczny geniusz

z 16 lutego 2009

W każdym z nas ukryta jest umiejętność rysowania. Jedni potrafią to lepiej, inni gorzej ale generalnie umieją to wszyscy. Zawsze podziwiałem ludzi, którzy byli szczególnie uzdolnieni w tej kwestii, zresztą chyba każdemu podobają się ładnie narysowane rzeczy. artista_Stephen_Wiltshire_boceto_improvisado_MadridJa jakimś wybitnym rysownikiem nie byłem i nie jestem, chociaż do najgorszych na pewno nie należałem. Znam osoby, które talent mają znacznie większy ode mnie (tutaj ukłon w stronę Dawida ze słonecznej Valenci oraz Daniela z Rzeszowa ), jednak wiem również, że multum ludzi znajduje się daleko w tyle. Ale ma się to nijak do skali niewyobrażalnego wręcz talentu, niejakiego Stephena Wiltshire’a… Nie znałem go wcześniej, jakoś mi umknął, pomimo tego, że jego sława jest ogólnoświatowa, głównie w kręgach artystycznych. A czym takim się wyróżnia? Jak zapewne się domyśliliście, rysuje. Ktoś powie: ,,Wielka mi rzecz, to tylko rysowanie…’’ Nie do końca… Stephen ma fotograficzną pamięć i potrafi niemal za 100% dokładnością przenieść widzianą sytuacją na papier. Lubuje się w panoramach miejskich, uwielbia wszelkiego rodzaju budynki i wieżowce, które z pasją odtwarza w swoich niepowtarzalnych pracach. stephen_wiltshire_losangeles1BLOGObok budowli, wielką radość sprawiają mu klasyczne samochody, głównie te amerykańskie krążowniki szos, potrafi je naszkicować a także zna ich historię. Jako, że Stephen pochodzi z Londynu to w głównej mierze pochłania go wszystko co jest związane właśnie z tym miastem, zresztą w większości jego prac można zauważyć pejzaże angielskiej stolicy. Nie znaczy to jednak, że ogranicza się tylko do tego jednego miasta, jego wielkie zdolności pozwoliły mu odkrywać Świat. Paryż, Madryt,  Nowy Jork, Tokio, Hong Kong, Frankfurt, Los Angeles, Chicago, Washington, Rzym, Wenecja, miedzy innymi w tych właśnie miastach tworzył i z tych miast próbował wychwycić niepowtarzalny klimat i przelać go następnie na papier.

A jak się to wszystko zaczęło? W wieku 3 lat u małego Stephena wykryto autyzm, do tego czasu był niemową. Co jakiś czas dopadały go napady złości, krzyczał wtedy w niebogłosy i nie było z nim praktycznie żadnego kontaktu. W wieku 4 lat został wysłany do szkoły Queensmill School, w której to pewnego dnia dostał do ręki papier i coś do pisania. Zaczął rysować… Wyobraźcie sobie taką sytuację: wsiadacie do helikoptera a następnie przez 15 minut krążycie nad Londynem. Przelatujecie wzdłuż Tamizy i obserwujecie z góry panoramę brytyjskiej stolicy. Po kwadransie lądujecie. W helikopterze nie mieliście żadnego aparatu fotograficznego, żadnej kamery, nic co pomogłoby wam uwiecznić centrum miasta widzianego z wysokości kilkuset metrów. I teraz za zadanie macie umieścić na 4 metrowym płótnie panoramę miasta… amazingPanoramaLondonMożliwe do zrealizowania? Przeciętny człowiek tego nie wykona. Jednak dla Stephena to nic trudnego. W telewizyjnym dokumencie, który miałem okazję oglądać, odtworzenie panoramy Londynu było jak gdyby kulminacyjnym momentem. Widać było, że bohater był lekko zdenerwowany, gdyż nigdy wcześniej tak wielkiego projektu nie robił. Szkicowanie trwało 5 dni (rysował 26 godzin) i końcowy efekt był miażdżący. Stephen odzwierciedlił wszystko praktycznie z idealną dokładnością, zachował właściwe odległości pomiędzy budynkami, umieścił wszystkie ulice i uliczki, wieżowce miały identyczną liczbę okien i pięter jak ma to miejsce w rzeczywistości. Malowidło porażało ilością szczegółów w nim się znajdujących, sam autor to potwierdza a jednocześnie zauważa, że właśnie duża ilość detalów sprawia mu chyba największą trudność. Pracę te oceniali eksperci i wszyscy jak jeden mąż stwierdzili, że dzieło jest niesamowite i bezbłędne.

Zainteresowany Stephenem zacząłem zanurzać się w Internecie w celu znalezienia czegoś więcej na jego temat. 135_hardBLOGNatknąłem się na stronę internetową www.stephenwiltshire.co.uk, w której jest zawarta historia Stephena, filmiki wideo na jego temat i sól tego wszystkiego, czyli prace, posegregowane od najstarszej do najmłodszej. Niektóre z nich można za pośrednictwem Internetu sobie kupić, choć do tanich na pewno nie należą. Przyszły nabywca musi się liczyć z wydatkiem rzędu kilku tysięcy funtów (za oryginały). No cóż , za prace słynnych artystów trzeba głębiej sięgnąć do portfela… Tak się zastanawiałem czy skala talentu Stephena Wiltshire’a jest porównywalna do skali talentu słynnych malarzy z przeszłości? Oczywiście chodzi mi o samą UMIEJĘTNOŚC rysowania, bo jednak gro wielkich malarzy specjalizowało się w MALOWANIU na płótnie a nie zajmowali się szkicowaniem tak jak autystyczny, czarnoskóry Anglik. Ja jestem przekonany, że Stephen nie musiałby się wstydzić i pewnie byłby równie wysoko oceniany i doceniany jak ma to miejsce w obecnych czasach. I ciekawe ile w tym wszystkim, albo inaczej: ile daje (o ile można tak to określić) mu choroba? A może jest to dar?Reasumując, to Stephen jest jedyny w swoim rodzaju, splot niesamowitych wręcz zależności sprawił, że fascynuje się nim cały Świat i co chyba najważniejsze, Stephen ,,odnalazł się’’ w otaczającej go rzeczywistości. A trzeba zauważyć, że ludzie cierpiący na autyzm mają z tym ogromnych rozmiarów problemy i większości się to w żaden sposób nie udaje. Podziwiam.


O autorze Pokaż wszystkie posty Autor Strony

Cwirek

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *