Iron Maiden na winylach
Å›roda, Luty 16th, 2011WybraliÅ›my siÄ™ ostatnio na targ. Jest w każdÄ… sobotÄ™ i nazywa siÄ™ Car Boot Sale. Miejsce, w którym można kupić tak zwane ,,wszystko i nic”, z różnorakimi pierdółkami, z meblami, naczyniami, obrazami, jedzeniem, narzÄ™dziami, ubraniami, wÄ™glem czy torfem. Czasami siÄ™ tam zjawiamy ale rzadko coÅ› kupujemy. Tym razem z pustymi rÄ™koma stamtÄ…d nie wyszliÅ›my.
Z wielu stoisk, które tam sÄ…, i które majÄ… mniej lub bardziej interesujÄ…ce rzeczy jest też takie co zachÄ™ca. ZachÄ™ca głównie osoby lubujÄ…ce siÄ™ w muzyce. Nie byÅ‚o tam co prawda wyboru, tak jak ma to miejsce w sklepach muzycznych, ale ja znalazÅ‚em tam coÅ›, co mnie bardzo zainteresowaÅ‚o i czemu nie potrafiÅ‚em siÄ™ oprzeć. ZnalazÅ‚em pereÅ‚ki, w moim przekonaniu pereÅ‚ki, które z każdym rokiem, wydaje siÄ™, że zyskujÄ… na swojej wartoÅ›ci i z każdym rokiem jest je co raz trudniej dostać. KiedyÅ› tylko na takim noÅ›niku sÅ‚uchaÅ‚o siÄ™ muzykÄ™, dopiero po latach pojawiÅ‚y siÄ™ kasety magnetofonowe, nastÄ™pnie pÅ‚yty cd, dvd czy blue-ray. O czym mówiÄ™? O pÅ‚ytach gramofonowych, nazywanych też pÅ‚ytami analogowymi czy po prostu czarnymi pÅ‚ytami. KupiÅ‚em sobie takie pÅ‚yty, podczas wczeÅ›niejszej wizyty jednÄ… a ostatnim razem aż siedem. Tylko jedna kapela mogÅ‚a skÅ‚onić mnie do takiego ruchu, tylko jednej nie mogÅ‚em siÄ™ oprzeć…
Mój pierwszy long play Iron Maiden, jaki udało mi się zdobyć to The Number of the Beast. Płyta legendarna, mająca praktycznie same mocne punkty. Światło dzienne ujrzała w 1982 roku a rok później uznana została przez czytelników magazynu Kerrang! za drugi Najlepszy Album Wszech Czasów. Numer Bestii jest jednym z moich ulubionych albumów, to między innymi z tego albumu miałem okazję pierwszy raz na żywo posłuchać Żelaznej Dziewicy. W Chorzowie zagrali wtedy The Number of the Beast, Run to the Hills i Hallowed Be The Name. Te trzy utwory uważane są za sztandarowe, bardzo często grane na koncertach ale też świetne. Szczególnie niepowtarzalny wydaje się być Hallowed Be The Name i nie jest żadną przesadą twierdzić, że ta kompozycja, napisana przez Steva Harrisa, to jeden z najlepszych metalowych utworów wszech czasów. Ja się z tym zgadzam w 100%.
Po Numerze Bestii przyszedł czas na kolejne. Na początku zauważyłem jedną, zacząłem ją przeglądać aż tu sprzedawca pokazuje mi 6 innych. Szybkie zastanowienie i decyzja: biorę wszystko! Takiej okazji przegapić nie mogłem. Tak się złożyło, że na Car Boot Sale zaopatrzyłem się w pierwsze 7 studyjnych płyt zespołu: Iron Maiden (1980 rok), Killers (1981), The Number of the Beast (1982), Piece of Mind (1984), Powerslave (1985), Somewhere in Time (1986), Seventh Son of a Seventh Son (1988) oraz album koncertowy z 1985 roku: Live After Death. Cała dekada, z której pochodzą powyższe tytuły uważana jest za złotą erę Iron Maiden. To wtedy nagrywali i wydawali płyty w tempie iście ekspresowym, to wtedy mieli najwięcej werwy i chyba pomysłów. Fani darzą z ogromnych sentymentem lata 80 i początkową twórczość Dziewicy.
Dla mnie byÅ‚o to wejÅ›cie na zupeÅ‚nie nowe tory. Nigdy wczeÅ›niej nie miaÅ‚em stycznoÅ›ci z pÅ‚ytami analogowymi, być może gdybym byÅ‚ znacznie starszy to wÅ‚aÅ›nie od takich pÅ‚yt zaczÄ…Å‚bym sÅ‚uchanie muzyki? Jednak staÅ‚o siÄ™ inaczej, najpierw upolowaÅ‚em 14 albumów studyjnych wydanych na CD (brakuje mi tylko The X Factor z czasów Blazea Bayleya) i dopiero potem zabraÅ‚em siÄ™ za winyle. Postaram siÄ™ z czasem uzupeÅ‚niać mojÄ… kolekcjÄ™, być może na takich wÅ‚aÅ›nie targach a jak nie, to za poÅ›rednictwem internetu. Na Ebay’u czy też Allegro powinno być wszystko, zaczynajÄ…c od tych najstarszych a koÅ„czÄ…c na najnowszych pozycjach. Na koniec sprawa najważniejsza: mam pÅ‚yty winylowe a nie mam na czym ich sÅ‚uchać.
Adapter jak najbardziej wskazany i chyba w pierwszej kolejności poszukiwany. Up The Irons!
2 Komentarze w Iron Maiden na winylach
Dodaj komentarz
- Co w Polsce? (4)
- Cwirkownia (170)
- Czołówka (1)
- Filmy (7)
- Futbol na Åšwiecie (82)
- Futbol w Polsce (30)
- Hiszpania (4)
- Motoryzacja (6)
- Muzyka (17)
- Podróże po Irlandii (63)
- Podróże po Świecie (16)
- Polska (2)
- Rodzinka (11)
- Sport (121)
- Ukraina (9)
- cwirek :
Taito, na moim paszportowym zdjęciu miałem jeszcze włosy na głowie, wi ... - cwirek :
Pendragonie ogólnie gps jest przydatny ale można spokojnie sobie porad ... - Taita :
Hahaha, o mało co nie zakrztusiłam się herbatą. Coś w tym jest, mnie t ... - pendragon :
Nie zdążyłeś na wschód ale udało Ci się wydobyć z zielonych bluszczów ... - cwirek :
Hej Taito! Widzę, że udało się skomentować bez wpisywania www? :-) Rz ...



ZazdroszczÄ™. PÅ‚yty w bardzo dobrym stanie, to podnosi ich wartość (zniszczone brzegi to norma, dziwne gdyby po 30 latach byÅ‚o inaczej). Sam z tych pÅ‚yt na winylach mam tylko „Killers”, „The Number of the Beast” i „Seventh Son of a Seventh Son” (a także późniejsze „No Prayer for the Dying” i „The Final Frontier” oraz 12-calowy singiel „The Trooper”), na resztÄ™ wciąż poluje, zwÅ‚aszcza na „Powerslave” i „Somewhere in Time”, ze wzglÄ™du na okÅ‚adki. Chociaz najlepsze albumy z tamtego okresu to dla mnie „Pice of Mind” i „Live After Death”.
Witaj!
Trochę było w tym przypadku. Zobaczyłem je wszystkie i moment zadecydował, że stałem się ich szczęśliwym posiadaczem. Później tego kolesia już więcej nie widziałem na tym targu. Pewnie gdybym się uparł to mógłbym w jakiś sposób wszystkie winyle Maidenów zdobyć ale powiem szczerze, że specjalnie tego nie szukam, choć oczywiście szczęśliwy jestem bardzo, że aż tyle posiadam
NajÅ›mieszniejsze w tej caÅ‚ej winylowej historii jest to, że jeszcze ich nie odpaliÅ‚em…
pozdrawiam!