Wrobels

Magiczna Connemara…

Kolejne z cudownych, irlandzkich miejsc. Connemara ma w sobie coś magicznego, coś cudownego,coś co sprawia, że nie sposób oprzeć się tej krainie. Jadąc przez środek Connemary , z Galway do Clifden na każdym kilometrze krajobraz zabija nas swoim urokiem, dzika nieokiełznana przez człowieka przyroda cieszy oczy i pozwala się rozkoszować gdziekolwiek by się nie spojrzało… Wiedzieliśmy z opowiadań, że jest tam pięknie ale przemierzając trasę N59 chcieliśmy jak najszybciej dotrzeć do Clifden. Do celu dotarliśmy, lecz dopiero po kilku godzinach… Zatrzymywaliśmy się co chwila aby uwiecznić w aparacie niesamowite momenty tego miejsca, nie dało się tak po prostu ,,śmignąć’’, przejechać. Connemara kusi… Connemara nie uznaje obojętności… Jest to kraina leżąca na północny zachód od Galway na zachodzie Irlandii. Często można spotkać się z określeniem „najbardziej dziki zakątek Irlandii”, Polacy mogą przyrównywać Connemare do naszych Bieszczad. I żona mówi, że troszeczkę prawdy w tym jest,ale nie do końca . Ja  niestety nigdy  w Bieszczadach nie bylem  więc się na ten temat nie wypowiem! 🙂

Connemara jest regionem słabo zaludnionym, tradycyjnie życie w tym regionie opierało się na hodowli owiec i połowach, o uprawie ziemi można było w zasadzie zapomnieć. Naturalnym bogactwem regiony był i jest torf wydobywany na wielkich przestrzeniach po dziś dzień w niezmieniony sposób poprzez wycinanie brykietów przypominających nieco kształtem cegłę. Następnie suszy się go w pryzmach i pali w kominkach, dzisiaj bardziej ku radości turystów niż dla uzyskania energii. (Tak przy okazji nie należy się zdziwić jeśli spotkacie np. worki z napisem ‚polski węgiel’, bo to jest m.in. dzisiaj powszechny środek opału!).

Za stolicę Connemary uchodzi Clifden, największe na tym obszarze miasteczko, założone w XIX w. przez Johna D’Arcy. To właśnie to miasteczko przeszło do historii jako pierwsze połączone kablem telefonicznym z Ameryką, to także tutaj miał miejsce finał pierwszy lot transatlantycki. Na pamiątkę tego wydarzenia powstał pomnik Alock’a & Browna – przelecieli oni 1900 mil w ciągu 6 godz i 12 minut z Nowej Funlandi do Derrygimlagh Bog niedaleko Clifden. Samo Clifden słynie ze wspaniałych owoców morza słynnych w całej Irlandii. Piękne miasteczko jest tak senne, że przyciąga przede wszystkich starszych wiekiem turystów szukających spokoju. Jadąc z Galway do Connemry wjeżdża się przez malutką miejscowość Maam Cross, zwane często ‚Piccadilly of Connemara’, oprócz motelu i stacji benzynowej to najistotniejsze jest to, że właśnie rozpoczyna się Connemara…

Jadąc od południa do Clifden przejeżdża się przez wioskę Recess. Jest to jedno z piękniejszych miejsc w regionie. Uroku dodają leżące w sąsiedztwie wioski jeziora, a w tle wspaniały widok na Maamturk Mountains i Twelve Bens. Zreszta połączenie gór i jezior jest cechą charakterystyczna Connemary. To właśnie tworzy z tego rejonu wspaniały teren do jazdy konnej, gdzie nie ma żadnych ograniczeń – podobnie zresztą jeśli chodzi o wędkowanie. Piękno Connemary zostało dostrzeżone przez oficjeli irlandzkich, którzy doprowadzili do postania na tym terenie parku narodowego. Zajmuje on ponad 2 tys. hektarów. Obejmuje wspaniałe góry, lasy, bagna z unikalna fauną i florą. Cztery spośród dwunastu Benów znajdują się w granicach parku. Na terenie parku można spotkać również pozostałości megalityczne liczące sobie ponad 4 tys. lat.

Osobna atrakcją jest wieś Leenane, która stała się niezwykle znana ze względu na literaturę i film. To właśnie tutaj dzieje się znakomity obraz w reżyserii Jima Sheridana „Pole”, to także tu osadzona jest trylogia Martina McDonagh – współczesnego dramaturga irlandzkiego („Królowa Piękności z Leenane”, „Czaszka z Connemary”, „Samotny Zachód”) Obecnie jest to centrum folklorystyczne regionu, pełne sklepów z pamiątkami, oraz lokalnym centrum kultury. Po dziś Leenane jest wielkim ośrodkiem targowym, gdzie handluje się owcami. Ponoć sprzedaje się ich tutaj aż 20 różnych rodzajów owiec.

Kylemore Abbey Connemara

Będąc w Connemarze nie możesz ominąć słynnego opactwa Kylemore Abbey. Ta prywatna rezydencja została wybudowana w XIX w. przez zamożnego angielskiego właściciela, na początku XX w. budynek został przekazany benedyktynkom i po dziś dzień znajduje się tu szkoła zakonna.

 

 

O autorze Pokaż wszystkie posty Autor Strony

Cwirek

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *