Wrobels

Piwo jest lepsze od chleba bo go gryźć nie trzeba

Jako rodowity Tyszanin moje umiłowanie do piwa jest oczywiste. Urodziłem się całkiem niedaleko miejsca, w którym od wieków produkują jedno z najlepszych trunków na Świecie. Tyskie Browary Książęce bo o nich mowa warzą piwo już od 1629 roku. anheuser_busch_beerJakie są moje pierwsze wspomnienia z tym miejsce a co za tym idzie pierwsze ‘’spotkania’’ z piwem? Pamiętam, że bywaliśmy gośćmi, moi rodzice i ja w Parku, który był i cały czas jest jak sadzę naprzeciw Browaru w Tychach. W tymże Parku znajdowała się pijalnia piwa, kupowało się piwo i siadało przy kilkudziesięciu stolikach umiejscowionych pośród drzew. Oczywiście w tym czasie jeszcze nie degustowałem złocistego trunku aczkolwiek zdawałem sobie powoli sprawę co to jest piwo i jak się to je. Jako małe dziecko nie stanowiłem wyjątku i smak piwa nie był dla mnie najprzyjemniejszy, jedyną rzeczą, którą kosztowałem to była piwna piana. Nie pamiętam dokładnie, kiedy w miarę regularnie zacząłem pić piwo, jak sadzę było to mniej więcej w przedziale 18-20 lat. Wtedy też pojawiły się pierwsze wypady do pubów, czasami zdarzyło się kupić piwko do domu, czy to podczas oglądania meczu w telewizji czy po prostu bez żadnej specjalnej okazji. Jeśli wezmę sobie przed oczami moją rodzinę a że pochodzimy ze Śląska to generalnie z piwem każdy żył w zgodzie, oczywiście w granicach rozsądku, piło się tyle ile trzeba na zasadzie, że piwo jest czymś tak naturalnym jak herbata bądź kawa. Ale wrócę do siebie. Jak już w pierwszej linijce wspomniałem, jako Tyszanin, moja piwna miłość skierowała się w stronę TYSKIE-go. 1152358446_TYSKIE_PHOTOObudziła się we mnie chyba rola lokalnego patrioty a i w smaku dla mnie Tyskie było z piw lepszych a także w pubach, gdzie bywałem głównie serwowano Tyskie to też pijałem go najczęściej i najwięcej.Z czasem pojawiały się coraz to nowsze piwa, czy to LECH, czy ŻYWIEC, czy WARKA, czy OKOCIM, starałem się smakować różne, jedne smakowały mi lepiej od innych jednak piwo non-stop towarzyszyło mi w mojej życiowej wędrówce.

A jak sytuacja przedstawia się dzisiaj? Żyję sobie na obczyźnie, latek mi przybyło i piwko jak piłem tak piję. Wydaje mi się, że mniej niż miało to miejsce kiedyś ale jednak. Czy gusta mi się zmieniły? Powiem tak, obok Tyskiego odkryłem w sobie, że zasmakowało mi piwo, które w Irlandii jest traktowane niczym świętość. Kiedyś będąc jeszcze w Polsce miałem sposobność skosztowania tego legendarnego trunku i powiem szczerze, że nic a nic mi nie podszedł, nawet go wówczas nie skończyłem gdyż tak niewłaściwy był to dla mnie smak… O czym mowa? GUINNESS. Po tej niemiłej przygodzie nawet nie przypuszczałem, że Guinness zdoła jeszcze mnie w jakiś sposób przekonać. A jednak… Wystarczyło pójść do Irlandzkiego Pubu i wszystko się odmieniło. Specyficzny smak tego prawie czarnego jak haber Stouta zasmakował mi wyśmienicie i od tego momentu Guinness znacznie awansował w mojej hierarchii piwnej. Należy jednak napomknąć, że Guinness z puszki czy z butelki kupiony w sklepie nie umywa się do tego nalanego w pubie. Są to praktycznie dwa całkiem inne piwa, dlatego też zrozumiałem czemu ten próbowany w Polsce tak źle mi smakował. god_like_a_guinnessBLOGGuinnesa albo się kocha albo nienawidzi, nie każdemu będzie smakował jego specyficzny, ciężko-gorzkawy smak. Gazu praktycznie w nim nie ma a jeśli jest to w znikomych ilościach i słabo odczuwalny. Pianka trzyma się dosyć długo i nalewany jest na raty, przy pierwszym podejściu lejemy po ściance i gdy kufel się napełni odstawiamy na parę minut. Następnie dolewamy resztę i degustujemy się tym niepowtarzalnym smakiem. W kraju rządziło Tyskie, tutaj też bez problemu można je nabyć lecz według moich obserwacji, eksportowane Tyskie jest znacznie gorsze aniżeli to krajowe. Nie wiem dlaczego tak jest, być może smak mi się pozmieniał, być może nie pijam regularnie i miewam takie odczucia? Nie wiem jak długo będziemy w Irlandii mieszkać, może się okazać że jest to tylko pewien etap w naszym życiu i nawet jeśli tak się stanie to nigdy nie zapomnę tej legendy, bo wejść do Irish Pubu i rzucić do barmana : ‘’Pint of Guinness please!’’BEZCENNE

O autorze Pokaż wszystkie posty Autor Strony

Cwirek

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *