Wrobels

Podziękowania dla Czerkawskiego!

z 2 lutego 2009

Oficjalnie z hokejem pożegnał się 24 lipca 2008 roku jednak kibice mogli oglądać Go w akcji raz jeszcze. Tym razem definitywnie zagrał w swoim ostatnim meczu w karierze. Mariusz Czerkawski, legenda Polskiego hokeja, bezsprzecznie najlepszy Polski hokeista wszechczasów, 25 stycznia 2009 roku w barwach GKS-u Tychy zagrał w spotkaniu przedostatniej kolejki Polskiej Ligi Hokejowej przeciwko Stoczniowcowi Gdańsk. Czerkawski_The_EndBył to ukłon w stronę Tyskich kibiców ale również w stronę klubu, w którym przed 19 laty zaczynał swoją bogatą, sportową karierę… Ja miałem okazję widzieć 2 spotkania na żywo, z wysokości trybun z udziałem Mariusza Czerkawskiego. Obydwa mecze odbyły się w katowickim Spodku, pierwszy raz w 2002 (lub 2003 – skleroza…) podczas odbywających się w Polsce Mistrzostwach Świata grupy B w hokeju na lodzie, natomiast drugi raz z okazji meczu pokazowego Polska – Gwiazdy NHL, 22 grudnia 2004 roku. Każde z tych spotkań odbierałem inaczej, jednak wspólną cechą było zdziwienie i zdumienie. W pierwszym przypadku za sprawą Super Mario, który był gwiazdą samą dla siebie i swoich kolegów z kadry przewyższał hokejowym kunsztem o klas kilka. Za drugim razem urzekły mnie zagraniczne gwiazdy NHL-u, pomimo tego, że był to tylko mecz wybitnie towarzyski, a co za tym idzie przybysze z najlepszej ligi świata grali na pół gwizdka… Czerkawski był wtedy, być może nie u szczytu formy, jednak w swoich klubach pełnił rolę jednej z gwiazd. Nie pokroju tych największych, światowych ale uważany był za bardzo dobrego zawodnika a to z pewnością jest nobilitacja. Wyróżniać się w mitycznej NHL? Budzi wyobraźnie i szacunek. I to było zauważalne. Podczas wspomnianych Mistrzostw Świata w Spodku gra Czerkawy zrobiła na mnie kolosalne wrażenie. Technika, szybkość, wizja gry – to wszystko na tle innych było jak gdyby wzięte zupełnie z innej, hokejowej galaktyki. Pamiętam, że znamienne było jak Czerkawski wyprowadzał akcję z własnej tercji, to nie raz musiał czekać na innych aby nie było spalonego… Polska wtedy nie dała rady awansować do elity, okazało się że jeden Czerkawski to za mało, najważniejszy jak to zwykle bywa jest kolektyw, tego zabrakło więc nie było też upragnionego awansu. Niemniej jednak byłem zadowolony, widziałem jak gra Mariusz Czerkawski i to mi wtedy wystarczyło do szczęścia.

2 lata później, przyznaję, że do Spodka przyciągnęły mnie w głównym stopniu Gwiazdy NHL… Jak to się w ogóle stało, że w środku sezonu udało się coś takiego zorganizować? Ano przyczyną był lokaut, który w tym czasie ogarnął NHL. Nie udało się dojść do porozumienia w kwestiach finansowych i rozgrywki trzeba było zawiesić. World Star Team przyleciał do Europy aby rozegrać serię meczy towarzyskich w tutejszych krajach, Polska była ostatnim przystankiem na tej drodze. 22 stycznia Spodek zapełnił się 7 tysiącami kibiców spragnionych zobaczenia na własne oczy, najwyższych lotów hokeja. Był to mecz pokazowy, więc nie było presji podobnej do tej z meczy o punkty, walkę i zaangażowanie można było zauważyć głównie ze strony Biało – Czerwonych. Gwiazdy World Star Teamu na końcu tego tournee były już wyraźnie zmęczone, Siergiej Fiodorow wspominał, że poprzez lokaut zawodnicy wypadli z cyklu meczowego a wizyta w Europie była przeplatana meczami, podróżami oraz zdecydowanie za krótkim snem. Przemęczeni goście podczas meczu miewali tylko ,,momenty’’ genialnej gry, unikali walk przy bandach i sprawiali wrażenie znużonych i chcących jak najprędzej wrócić za ocean…

W NY Islanders

W NY Islanders

Super Mario już się tak bardzo nie wyróżniał aczkolwiek parę zagrań pokazał z najwyższej półki, które były nie do ogarnięcia nawet przez kumpli z NHL… Polska niespodziewanie zremisowała ten mecz 3:3 tracąc wyrównującą bramkę na… 3 sekundy przed końcem! Ja byłem ze wszech miar szczęśliwy, że mogłem uszczknąć namiastkę tego, co na co dzień mają w USA i Kanadzie. Nie dane mi było/jest jechać do nich, więc grzechem było nie skorzystać z okazji, kiedy to oni przyjechali do mnie. A kto to w dużej mierze zorganizował? Bohater tego wpisu. Tak, tak Mariusz Czerkawski uruchomił swoje kontakty i sprawił wielką frajdę Polskim fanom hokeja.

Mariusz Czerkawski rozegrał 787 spotkań w NHL zdobywając 450 punktów (223 bramki i 227asyst). W 2000 roku brał udział w meczu gwiazd podczas NHL All-Stars Weekend w Toronto. Był zawodnikiem takich klubów jak : Boston Bruins, Edmonton Oilers, New York Islanders, Montreal Canadiens oraz Toronto Maple Leafs. 21 czerwca 2004 r. za wybitne zasługi dla rozwoju hokeja na lodzie, za osiągnięcia w działalności społecznej prezydent Aleksander Kwaśniewski nadał Czerkawskiemu Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. Dziękuję Ci Mariusz!

O autorze Pokaż wszystkie posty Autor Strony

Cwirek

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *