Wrobels

Trim Castle – największa warownia w Irlandii

Przesycony był ten mój majowy urlop sporą ilością podróży i zwiedzania Zielonej Wyspy. Niektóre miejsca moje oczy widziały raz kolejny, z innymi miał miejsce całkowity debiut. Wyprawy mogły się odbyć również dlatego, że odwiedził nas Daniel, brat Eweliny i mój szwagier, rzecz jasna. Jako, że Irlandia krajem do zwiedzania bardzo wdzięcznym jest, toteż postanowiliśmy pokonać ponad 1000 mil, w celu bliższego zapoznania Wyspy. Ale może od początku…

Jedziemy do Trim

Na pierwszy ogień poszło TRIM. Niespełna 7 tysięczne miasteczko, znające jeszcze czasy Średniowiecza samo w sobie nie jest jakoś szczególnie urokliwe, ale ma coś, co czyni go wyjątkowym w całym kraju. Wyruszyliśmy z Longford w kierunku Dublina drogą N4, po około 40 kilometrach minęliśmy Mullingar i dalej na wschód dojechaliśmy do autostrady płatnej M4.

Trim Castle w pełnej krasie

Trim Castle w pełnej krasie

Następnie po może 2 kilometrach zjechaliśmy z autostrady, przejechaliśmy Kinnegad i dalej drogą R161 sunęliśmy prosto do celu. Cała podróż liczyła 85 kilometrów i zajęła nam ponad godzinę.

Trim – niepozorne miasteczko w hrabstwie Meath

Jak napomknąłem powyżej, Trim – miasto północnego Leinsteru jest jak wiele tego typu miejsc w Irlandii: niepozorne, dla osób lubujących się w wielkomiejskim gwarze pewnie bezpłciowe i zbyt spokojne, dla mieszkających tam ludzi w sam raz, a dla mnie? Miasteczko jak miasteczko. Jednak jest jedna rzecz, która nas tam przyciągnęła. Najkrócej mówiąc: Zamek, a raczej Zamczysko. Bądź Warownia albo Forteca.

Trim Castle – wielki zamek z Braveheart w tle

Na żywo robi wrażenie dość spore. Bo i spory on jest, jeśli chodzi o gabaryty. Gdy podziwiamy go z bliska, gdy zerkamy od wewnątrz i od zewnątrz. Trim Castle liczy sobie ponad 8 wieków, wzniesiony został w 1173 roku przez Hughea de Lacy’ego, lorda Meathu i do dziś dzień jest największą fortecą w Irlandii. Zamek Trim usytuowany jest nad rzeką Boyne, w połowie 12 wieku otoczony był 500 metrowym murem, obejmował teren o powierzchni około 1,2 hektara. Dzisiaj główna bryła Zamku pozostała, otaczający ongiś go mur jest szczątkowy ale trzeba przyznać, że całość prezentuje się okazale i gdyby porównać Zamek w Trim z innymi, podobnymi miejscami na Wyspie to normańska budowla stoi wysoko i spogląda z góry.

Generalnie Zamek widać bez problemu, zbliżając się do Trim, góruje on nad pozostałymi budynkami i sztuką jest do niego nie trafić. My trafiliśmy, pozostawiliśmy auto na parkingu nieopodal litewskiego sklepu, tuż obok Trim Castle Hotel, paręset metrów od informacji turystycznej, która to sąsiaduje z murami Zamku. Przechadzać się wokół  21 metrowego stołbu można bezpłatnie ale już chcąc dostać się do środka głównej budowli, trzeba zapłacić.

Trim Castle 7

Wchodzimy do największej fortecy w Irlandii

Wchodzi się z przewodnikiem w kilkunastoosobowej grupie i przez około godzinę słucha się historycznego słowotoku i podziwia zamczysko od wewnątrz. Aby wyłapać wszystko, o czym opowiada (w naszym przypadku) pani przewodnik należy się skupić do granic możliwości. A że my, nieprzyzwyczajeni jesteśmy do kilku-dziesięciominutowego nadawania angielskich słówek prawie non-stop, to też skupiliśmy się na tym wszystkim po swojemu. Oglądaliśmy grube mury, chodziliśmy ciasnymi korytarzami, wspinając się raz po raz równie ciasnymi i wąskimi schodkami.

Były tam komnaty, czy też pokoiki, w których to mieszkali dawni lokatorzy. Zamek w czasach swojej świetności miał 3 piętra, dzisiaj głównych podłóg już nie ma, w zamian wybudowano mostki, po których się przemieszcza i z których można poczuć ogrom tej budowli. Całość wieńczy wejście na dach, bądź też taras. Widać  stamtąd krajobraz o promieniu kilkudziesięciu kilometrów (oczywiście podczas korzystnej aury), widać Trim, widać cały zamkowy teren, widać nawet góry w Wicklow. Wracając jeszcze na sam dół, to w głównym holu stoją 3 makiety, pokazujące Trim Castle w pełnej krasie.

Trim Castle 4

Spacer po terenie zamkowym

Wyszliśmy na zewnątrz, robiąc spacerową rundkę wokół Zamku. Podziwialiśmy wspaniałe możliwości obronne tego miejsca, ciekawostką jest, że w całej historii nigdy nikomu nie udało się zdobyć Trim Castle. Jak wcześniej wspomniałem, dookoła Zamku wzniesiono 500 metrowy, obronny mur, było w nim kilka bram wypadowych i 10 półokrągłych baszt. W dodatku z jednej strony płynęła rzeka Boyne… I teraz, gdyby najeźdźca jakoś przedarł się przez mur na teren Zamku, to aby wejść doń, do środka, musiałby się uporać z fosą i z grubymi na 3 metry murami. Oczywiście cały czas w akompaniamencie nadlatujących, obronnych strzał, lub też różnorodnych, gorących cieczy wylewanych z góry. Próżno zauważyć w bryle głównej budowli jakiejś estetyki czy ogólnie pojętego piękna. Przeważa prostota i surowość, zresztą budującym, nie w głowach było bawienie się w styl i klasę, najważniejsza była funkcjonalność i maksymalna ochrona przed atakującymi. I tę architektoniczną toporność widać jeśli spojrzy się na Zamek dzisiaj. I to się sprawdzało, jeśli popatrzeć przez pryzmat historii. Z drugiej strony surowość również może być interesująca, może inspirować i przyciągać.

Trim Castle 8

Na koniec ciekawostka. Każdy chyba oglądał film Braveheart ale jestem pewien, że mało kto wie, że cześć scen do tej produkcji kręconych było na zamku w Trim. Galerię z tego wydarzenia zobaczyć można w przytoczonej przeze mnie wyżej, informacji turystycznej.

Wypad do Trim był ze wszech miar udany i nawet chwiejna pogoda nie była w stanie tego zmienić. Poznaliśmy kawałek historii Irlandii, zobaczyliśmy z bliska arcydzieło budowlane z początku poprzedniego tysiąclecia i poczuliśmy defensywne możliwości Zamku. Ci, którzy już tam kiedyś mieli okazję być, zapewne podzielają moje spostrzeżenia, a Ci których oczy nie widziały jeszcze Zamku w Trim, czym prędzej powinni się tam udać.

O autorze Pokaż wszystkie posty Autor Strony

Cwirek

KomentarzyNapisz Komentarz

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *