U pani Ziny w namiocie
niedziela, WrzesieÅ„ 18th, 2011Już w Bachczysaraju. JesteÅ›my wÅ‚aÅ›nie na kwaterze. Poprawka: Å›pimy sobie w namiocie ale na prywatnym podwórku. DaliÅ›my siÄ™ Å›ciÄ…gnąć z drogi ale sytuacja, a raczej czas zmusiÅ‚ nas do weryfikacji planów i naszych wczeÅ›niejszych zaÅ‚ożeÅ„. RobiÅ‚o siÄ™ ciemno a perspektywa brniÄ™cia w zupeÅ‚nych ciemnoÅ›ciach, a w dodatku pod stromÄ… górÄ™ nam siÄ™ nie uÅ›miechaÅ‚a i byÅ‚aby maÅ‚o racjonalna. I tak wylÄ…dowaliÅ›my u kogoÅ› na podwórku.Kobieta, która nas zaczepiÅ‚a oferowaÅ‚a spanie za 40 hrywien od gÅ‚owy. Å»e jest spokojna, miÅ‚a, bezpieczna i co najważniejsze tania miejscówka. My chcieliÅ›my iść dalej przed siebie ale skutecznie, jak siÄ™ później okazaÅ‚o, nas odwlekaÅ‚a. PoszliÅ›my razem z niÄ…, parÄ™ zakrÄ™tów, żwawe wejÅ›cie na leÅ›nÄ… górkÄ™ i byliÅ›my na miejscu. Domkowi do statusu willi sÄ… lata Å›wietlne a ludziom żyje siÄ™ tu naprawdÄ™ bardzo ciężko. Bieda, którÄ… zastaliÅ›my jest trudna do ogarniÄ™cia. Studnia, kran do mycia, prysznic w formie podÅ‚ogi z desek i plastikowej butli z wodÄ… nad gÅ‚owÄ…, ubikacja – wszystko na dworze. Dwa maÅ‚e domki również bez szaleÅ„stw, trochÄ™ zagracone, smutne.
Mieliśmy 3 opcje do wyboru: za 150 HRY na dwóch za nocleg w pokoju, w domku na pojedynczych łożach. Za 100 HRY na dwóch, za spanie w takim dziwnym, jednym sporym łożu, przykrytym baldachimem, tuż na przeciw domu. I tu niespodzianka: mieliśmy tam spać z dwiema dziewczynami z Rosji, które też się tam urlopowały. Trzecia możliwość: za 80 HRY na dwóch, (czyli cena od początku oferowana przez kobietę z ulicy) w namiocie na podwórku. Wybraliśmy to trzecie. Rozłożyliśmy się sprawnie, umyliśmy się (w dla nas niecodziennych) warunkach i załadowaliśmy się do namiotu. Teraz wydaje się, że wszyscy już śpią, jedynie świerszcze oraz psy mają swój nocny koncert.
I kilka chwil temu skoÅ„czyÅ‚ siÄ™ Å›piew Å›piewaka z jakiegoÅ› muzuÅ‚maÅ„skiego meczetu. Bardzo klimatyczne. W ogóle ta caÅ‚a sytuacja wydaje siÄ™ być surrealistyczna: 4 tysiÄ…ce kilometrów od domu, w namiocie, u biednej Krymskiej rodziny, z muzuÅ‚maÅ„skimi klimatami w tle – scenariusz wyjÄ™ty jak z opowiadania. Na koniec rzecz, która chodzi mi po gÅ‚owie, odkÄ…d przekroczyliÅ›my próg tego gospodarstwa: zaczynam doceniać to co mam i w jakim życiu dane jest mi funkcjonować. Na prawdÄ™, ceniÄ™ to sobie i na nic już nie narzekam. (21:30, niedziela, 4 wrzeÅ›nia, 2011 rok, Bachczysaraj)
tagged under: Krym.niesamowite miejsca.UkrainaKomentarz w U pani Ziny w namiocie
Dodaj komentarz
- Co w Polsce? (4)
- Cwirkownia (170)
- Czołówka (1)
- Filmy (7)
- Futbol na Åšwiecie (82)
- Futbol w Polsce (30)
- Hiszpania (4)
- Motoryzacja (6)
- Muzyka (17)
- Podróże po Irlandii (63)
- Podróże po Świecie (16)
- Polska (2)
- Rodzinka (11)
- Sport (121)
- Ukraina (9)
- cwirek :
Taito, na moim paszportowym zdjęciu miałem jeszcze włosy na głowie, wi ... - cwirek :
Pendragonie ogólnie gps jest przydatny ale można spokojnie sobie porad ... - Taita :
Hahaha, o mało co nie zakrztusiłam się herbatą. Coś w tym jest, mnie t ... - pendragon :
Nie zdążyłeś na wschód ale udało Ci się wydobyć z zielonych bluszczów ... - cwirek :
Hej Taito! Widzę, że udało się skomentować bez wpisywania www? :-) Rz ...


Piękne zakończenie