Urwiska Slieve League – niesamowite miejsce!
piątek, Styczeń 15th, 2010Z Killybegs podążyliśmy nieśpiesznie na zachód, mijaliśmy kolejne malutkie mieścinki aż po około 16 kilometrach dojechaliśmy do wsi Carrick. Tam odnajdujemy drogowskaz na Teelin, prowadzi doń lokalna, wąska droga.
3 kilometrowy odcinek pokonaliÅ›my w mig i odnaleźliÅ›my kolejny drogowskaz informujÄ…cy nas o klifach: Bunglass: The Cliffs. PodjechaliÅ›my jeszcze może z 2 kilometry i zatrzymaliÅ›my siÄ™ na maÅ‚ym parkingu, u podnóża góry. I w tym momencie ogarnęło mnie niesamowite zwÄ…tpienie… WspominaÅ‚em na poczÄ…tku, że gdy wyruszaliÅ›my z Longford pogoda nie byÅ‚a najlepsza. Pochmurnie, praktycznie caÅ‚y czas padaÅ‚o, calutkÄ… drogÄ™ do Donegal siÄ…piÅ‚ deszcz. Nawet w Killybegs nie byÅ‚o zbyt optymistycznie ale caÅ‚y czas mieliÅ›my nadziejÄ™, że być może na klifach siÄ™ zmieni? OczywiÅ›cie Å›wieżo w pamiÄ™ci mieliÅ›my nasz nieudany, ze wzglÄ™du wÅ‚aÅ›nie na pogodÄ™, wyjazd na Klify Moheru, jednak nie dopuszczaliÅ›my myÅ›li, że taka sytuacja może siÄ™ powtórzyć. I na maÅ‚ym parkingu, rzut beretem od najwiÄ™kszych, europejskich klifów sytuacja niestety byÅ‚a identyczna. MgÅ‚a jak mleko, czyli nici z upajania siÄ™ widokami. No ale skoro już siÄ™ tam znaleźliÅ›my to postanowiliÅ›my, mimo wszystko do tych klifów dojechać. Wpierw chcieliÅ›my dotrzeć na nie pieszo ale na szczęście zdecydowaliÅ›my siÄ™ wjechać tam autem. JechaliÅ›my bardzo wÄ…skÄ…, momentami dość stromÄ… drogÄ…, która wiÅ‚a siÄ™ niczym wąż wokół skalnych żeber. Na szczęście nie mijaliÅ›my siÄ™ z żadnym innym samochodem, gdyż miniÄ™cie byÅ‚oby niemożliwe, na caÅ‚ym odcinku jest tylko parÄ™ miejsc, przez które mogÄ… przejechać dwa samochody równoczeÅ›nie. WjechaliÅ›my na samÄ… górÄ™ i staÅ‚ siÄ™ cud. MgÅ‚a niemalże w momencie zniknęła, jeszcze kilkadziesiÄ…t metrów od celu byÅ‚a aż tu nagle myk! nie ma. PoczuÅ‚em wielka ulgÄ™, uÅ›miechnÄ…Å‚em siÄ™ od ucha do ucha i nabraÅ‚em nowych chÄ™ci.
Tak jak droga przed chwilkÄ… byÅ‚a iÅ›cie surrvivalowa, tak teraz uspokoiÅ‚a siÄ™ nieco, nabraÅ‚a pÅ‚askoÅ›ci, szerokoÅ›ci i powiodÅ‚a nas do wietrznego parkingu na Carrigan Head. WysiedliÅ›my z samochodu i naszym oczom ukazaÅ‚ siÄ™ niesamowity wrÄ™cz widok… 600 metrowe urwisko wpadaÅ‚o niemalże pionowo, wprost do oceanu. Ogrom tych klifów budziÅ‚ emocje i powodowaÅ‚ szybsze bicie serca. Przed nami znajdowaÅ‚ siÄ™ bezkres oceanu, na prawo Slieve League, a jeszcze bardziej w prawo byÅ‚a maÅ‚a zatoczka, wciÅ›niÄ™ta miÄ™dzy wielkie skalne urwiska. Szczyty klifów otulone byÅ‚y jeszcze delikatnÄ… mgłą, wiÄ™c caÅ‚oÅ›ci zobaczyć nie szÅ‚o, jednak ta mgieÅ‚ka, te chmury sukcesywnie ustÄ™powaÅ‚y, co byÅ‚o zwiastunem, co raz to lepszej pogody. Na prawo od parkingu byÅ‚a, że tak powiem główna atrakcja, jednak strome i pionowe urwiska ciÄ…gnęły siÄ™ również w lewo, byÅ‚y one mniejsze ale równie piÄ™kne i niebezpieczne. Po paru minutach powÄ™drowaliÅ›my wÅ‚aÅ›nie w tym kierunku.
Podobnie jak na Klifach Moheru urwiska, praktycznie na całej długości były oddzielone i zabezpieczone. Tyle, że tutaj postawiona została tylko siatka, nie wysoka, bardzo łatwa do sforsowania, oczywiście nikt o zdrowych zmysłach tam nie przechodził, jednak powodowała ona lepszy kontakt z przyrodą. Generalnie wszystkie miejsca na tychże klifach były o wiele łatwiej dostępne i bardziej zróżnicowane aniżeli na Moherach. Tutaj mogliśmy wędrować po okolicznych skałkach, wchodzić na pastwiska bez żadnych problemów, obcować z dziko pasącymi się owcami bądź też przechodzić przez torfowiska czy wrzosowiska. Szczególnie styczność z owieczkami była bardzo bliska, tuż na wyciągnięcie ręki. Pasły się one grupkami, nie rzadko tuż nad samym urwiskiem, bez żadnego strachu skubiąc trawkę i prawie nie zwracając na nic uwagi.
My z aparatami w dÅ‚oniach ochoczo poruszaliÅ›my siÄ™ na przód, fotografowaliÅ›my co lepsze scenerie i podziwialiÅ›my dzikość, niedostÄ™pność i ogrom tego miejsca. ByÅ‚a to dla nas wspaniaÅ‚a używka flory i fauny, coÅ› innego, rzadko spotykanego, wiÄ™c delektowaliÅ›my siÄ™ dosÅ‚ownie wszystkim. MoglibyÅ›my tak drążyć tÄ™ krainÄ™ calutki dzieÅ„, jednak mieliÅ›my przed sobÄ… dalsza podróż, wiÄ™c postanowiliÅ›my odwiedzić jedno miejsce i potem wrócić w okolice samochodu. Tym miejscem byÅ‚ znaleziony wielki wÄ…wóz, urwisko dość strome acz dostÄ™pne… PostanowiliÅ›my do niego zejść zachowujÄ…c peÅ‚nÄ… koncentracjÄ™, bo każdy nierozważny krok mógÅ‚ zakoÅ„czyć siÄ™ nie wesoÅ‚o. SchodziliÅ›my w dół, w towarzystwie wielkich gÅ‚azów i kamieni, stawiajÄ…c kroki uważnie, tak aby nie zsunąć siÄ™ z hukiem na dół. BÄ™dÄ…c coraz niżej, skaÅ‚y nas otaczajÄ…ce robiÅ‚y siÄ™ co raz bardziej potężne i przytÅ‚aczajÄ…ce. Ocean w dole byÅ‚ co raz gÅ‚oÅ›niejszy, uderzajÄ…ce fale bardziej dzikie i nieokieÅ‚znane, odbijaÅ‚y siÄ™ od wielkich gÅ‚azów i strzelaÅ‚y wodÄ… na wszystkie możliwe strony… Nie wiem czy ktoÅ› przed nami w to miejsce siÄ™ pofatygowaÅ‚, my niesieni przygodÄ… musieliÅ›my skorzystać i te kilkaset metrów w dół pokonać. ZejÅ›cie i wyjÅ›cie trwaÅ‚o ponad godzinÄ™, czuliÅ›my to w nogach ale nie żaÅ‚owaliÅ›my tych spalonych kalorii i wylanego potu. DoszliÅ›my do auta i przekÄ…siwszy troszkÄ™ udaliÅ›my siÄ™ w drugÄ… stronÄ™, wzdÅ‚uż maÅ‚ej zatoczki, na Å›cieżkÄ™ oficjalnÄ…, tam gdzie wchodziÅ‚ każdy odwiedzajÄ…cy. Aby dotrzeć na samÄ… górÄ™ Slieve League spokojnie trzeba poÅ›wiÄ™cić parÄ™ godzin, w naszym przypadku nie wchodziÅ‚o to w grÄ™, wiÄ™c doszliÅ›my tylko do pewnego miejsca, z którego roztaczaÅ‚ siÄ™ Å›wietny widok, zrobiliÅ›my upamiÄ™tniajÄ…ce fotki i wróciliÅ›my na parking.
Wizyta na klifach Slieve League bardzo udana, odbiliÅ›my sobie w caÅ‚oÅ›ci nieudanÄ… wyprawÄ™ na Cliffs of Moher, dopisaÅ‚a pogoda, dopisaÅ‚y niesamowite miejsca i fantastyczne widoki. DopeÅ‚nieniem byÅ‚oby pewnie wdrapanie siÄ™ na 600 metrowÄ… Å›cianÄ™ (oczywiÅ›cie wyznaczonym szlakiem) i być może zaatakowanie One Man’s Patch, znajdujÄ…ce siÄ™ na samym wierzchoÅ‚ku klifu, do którego dotrzeć można jedynie przez wÄ…skÄ… i szalenie niebezpiecznÄ… dróżkÄ™, momentami ledwie 60-centymetrowej szerokoÅ›ci, przytulonÄ… do urwiska. Slieve League sÄ… o wiele mniej popularne od Cliffs of Moher, o wiele mniej ludzi je odwiedza, sÄ… praktycznie nieskomercjalizowane. Dodatkowym utrudnieniem jest dość trudny dojazd. O ile jeszcze samochody osobowe mogÄ… tam wjechać to już autobusy nie majÄ… na to żadnych szans, pewnie to też jest przyczynÄ… zbyt ”sÅ‚abej atrakcyjnoÅ›ci”. Dodatkowym atutem najwyższych klifów Irlandii jest praktycznie nieograniczona dostÄ™pność, oczywiÅ›cie na dół głównego urwiska dostać siÄ™ nie sposób ale już inne miejsca, szczególnie tam gdzie my byliÅ›my, czyli w lewo od Carrigan Head, już jak najbardziej.
tagged under: irlandia.klify.niesamowite miejsca.Podróże po Irlandii5 Komentarze w Urwiska Slieve League – niesamowite miejsce!
Dodaj komentarz
- Co w Polsce? (4)
- Cwirkownia (170)
- Czołówka (1)
- Filmy (7)
- Futbol na Åšwiecie (82)
- Futbol w Polsce (30)
- Hiszpania (4)
- Motoryzacja (6)
- Muzyka (17)
- Podróże po Irlandii (63)
- Podróże po Świecie (16)
- Polska (2)
- Rodzinka (11)
- Sport (121)
- Ukraina (9)
- cwirek :
Taito, na moim paszportowym zdjęciu miałem jeszcze włosy na głowie, wi ... - cwirek :
Pendragonie ogólnie gps jest przydatny ale można spokojnie sobie porad ... - Taita :
Hahaha, o mało co nie zakrztusiłam się herbatą. Coś w tym jest, mnie t ... - pendragon :
Nie zdążyłeś na wschód ale udało Ci się wydobyć z zielonych bluszczów ... - cwirek :
Hej Taito! Widzę, że udało się skomentować bez wpisywania www? :-) Rz ...














Byliśmy tam z mężem. Niestety pogoda nie dopisała. Silny porywisty wiatr i niskie chmury nieco ograniczyły podziwianie widoków. Mimo to warto tam wjechać. A nawet wówczas zapiera dech i nakazuje szacunek dla natury.
Witam!
Rzeczywiście mgła może pokrzyżować plany, szczególnie właśnie na klifach. Ale czasami warto zaryzykować, w jednym miejscu jest mgliście a za moment to mija. Tak było na Slieve League gdzie na dole jeszcze, tuż przed wjazdem na sam szczyt było tak mgliście, że nie było widać nic na odległość kilkudziesięciu metrów. Wjechaliśmy na górę i mgła zniknęła
Z chmurami podobnie choć oczywiście czasem nie ustąpią i wtedy nici z podziwiania.
pozdrawiam!
Witam ponownie.
Odwiedziłam w Irlandii kilka pięknych miejsc, min. Donegal, Sligo, Plw.Dingle, KiIlarney, Cork i zach Cork. Wicklow, Kilkenny, Carlow. Starałam się poznać miejsca które widziałam. Do każdego z nich pragnę wrócić ponownie. Pobyt jednodniowy budził we mnie apetyt na więcej i więcej. Przed kazda wyprawa studiuje mapy, przeszukuje internet i niestety ciągle jedziemy raczej na wyczucie. Często zatrzymujemy się w miejscach bo na trasie widzę znaki turystyczne. Obawiam się ze i tym razem będzie podobnie. W następny weekend wybieramy sie do Westport. Chciałabym wiedzieć , czy jest tam cos poza miasteczkiem i gorą św. Patryka. Zobaczyć ciekawe miejsca w okolicy, jak zaplanować taka wycieczkę z noclegiem dla kilku osób? Byłabym wdzięczna za garść informacji na mail ewa.zelazek@wp.pl
witam
Tam musi być pięknie,ale to nie dla mnie ponieważ ja panicznie boję się takich miejsc..tzn urwisk
Mój mąż jest zafascynowany takimi widokami,on wręcz uwielbia takie podróże
Hejka!
Skoro mąż bardzo lubi to zapewniam, że byłby w 100% usatysfakcjonowany! Co do strachu to oczywiście są tam zabezpieczenia i wcale nie trzeba (nie zalecane) się wychylać się czy coś w tym stylu. Jeśli jeszcze nie byliście a mielibyście kiedyś okazję to polecam, naprawdę warto!
pozdrawiam!