Nie jest przypadkiem, że co roku miliony turystów tłumnie odwiedza Zieloną Wyspę. Irlandia jest krajem, który oferuje niezapomniane momenty, jedynym w swoim rodzaju, niepowtarzalnym. Przeplatają się tutaj najrozmaitsze mieszanki celtyckiej kultury, znakomitego jadła, głębokiej historii, otwartych i roześmianych ludzi, spektakularnych krajobrazów oraz nowoczesności, która wbrew pozorom również objawia się na każdym kroku. Irlandia nie jest już tylko rolnikiem w wełnianym swetrze, ogorzałej twarzy, w połatanej kurtce, który mozolnie przerzuca widłami siano, wypasa na wiecznie zielonych pastwiskach swoje owce czy z trudem wydobywa torf. To już w znacznej mierze pędzący i nowoczesny młodzieniec z telefonem przy uchu, z plikiem dokumentów pod pachą i z głową pełną pomysłów. Mówi się, że kto raz odwiedzi Irlandię, to będzie już tutaj wracał zawsze.
Przygoda z Celtyckim Tygrysem dla wielu rozpoczyna się w Dublinie. Stolica oferuje wiele, każdy znajdzie coś dla siebie, od wizyt w wielkich centrach handlowych, po relaksujący spacer wzdłuż rzeki Liffey aż po wędrówkę w największym parku europejskim, czyli potężnym Phoenix Parku. Można wejść do Dublińskiego Zamku, można zwiedzić całą rzeszę Kościołów i Katedr, dać się porwać historycznym zbiorom Muzeum Narodowego czy zobaczyć jak produkuje się Guinnessa. Po całym dniu zwiedzania czeka na wędrowców morze dublińskich pubów, kolorowych, rozśpiewanych, klimatycznych. Prosto z pubu, gdy zmęczenie zwala z nóg mądrze jest gdzieś przenocować. Dublin ma w sobie setki noclegów, zaczynając od małych B&B, poprzez średniej wielkości pensjonaty, aż po hotele najróżniejszej wielkości oraz jakości. Przeciętna cena dwuosobowego pokoju hotelowego w czerwcu tego roku była 16% wyższa w porównaniu do 2013, wspieła się na 551zł/noc. Warto już wcześnie zarezerwować nocleg online, aby zaoszczędzić.
Szmaragdowa Wyspa to rzecz jasna nie tylko stolica. Aby w pełni ją docenić, koniecznie trzeba wyjechać poza Dublin. Troszeczkę na południe czekają szczyty Wicklow Mountains, z malowniczymi trasami do wędrówek czy też zjawiskowa Rezydencja Powerscourt wraz z bujnym i zadbanym ogrodem. W północnych hrabstwach setki jezior tylko kuszą, aby je spenetrować i uwolnić od niezliczonej ilości wszelakiej maści ryb. Krótki skok w górę i stoi się nad 600 metrową przepaścią, niemal pionowo wpadającą do oceanu – to Slieve League, spektakularne urwiska, perełka hrabstwa Donegal.
Tuż obok mamy Krainę Braci Yeats, czyli Sligo, pomarszczonego Benbulbena i kopiec Królowej Medb. Stąd prowadzi słynna N59 – Atlantic Route, musnąwszy delikatnie uroczą, naszpikowaną pięknymi plażami Achill Island, zawiedzie nas prosto do tajemniczej Connemary. Wjedziemy pomiędzy szczyty Dwunastu Benów, dumnie porastających ten mistyczny i surowy region. Kierujemy się do maleńkiego Cong i nocujemy w Ashford Castle, starym zamku, idealnym dla nowożeńców, tuż nad ogromnym Lough Corrib. Następnie czeka nas gwarne Galway, stolica zachodniej Irlandii, miasto młodych ludzi, tętniące życiem, gdzie mówi się językiem gaelickim. Nie można ominąć Cliffs of Moher, wspaniałego dzieła przyrody, 200 metrowej przepaści, rozciągającej się na odległość 8 kilometrów.
Podążając dalej na południe trafiamy na Półwysep Dingle, miejsce nasiąknięte reliktami wczesnochrześcijańskimi, z plażami, mierzejami i górami. W kolorowym Dingle można zjeść Dingle Pie lub wybrać się na rejs w kierunku Wysp Blasket. Pozycją obowiązkową w południowo-zachodniej części wyspy jest przejażdżka Pętlą Kerry. Najbardziej znana irlandzka trasa widokowa opatula Półwysep Iveragh i oferuje niezapomniane wrażenia. Maleńkie, zadbane miasteczka i wsie, urwiste brzegi, majestatyczne górskie szczyty, cukierkowe pejzaże – wszystko na wyciągnięcie ręki, esencja irlandzkości, której każdy przyjezdny powinien zakosztować. Troszeczkę nowoczesności znajdziemy w bez reszty oddanym turystyce Killarney, w centrum jednokonnych dwukółek, w bazie wypadowej zarówno do Parku Narodowego Killarney jak i do jedynej w swoim rodzaju Przełęczy Dunloe. Killarney, jako nieoficjalna stolica turystyczna Irlandii oferuje całą masę miejsc noclegowych, czy to w niewielkich pensjonatach, czy też w hotelach, które mogą wybrać osoby lubujące się w wygodzie, spokoju i wysokiej jakości obsłudze. Najlepiej ocenione noclegi w Killarney na portalu trivago.pl to Windway House, The Ross i The Europe Hotel & Resort.
Jeśli jesteśmy w południowej części Republiki to musimy podjechać do Corku. Drugie, co do wielkości miasto Irlandii wydaje się o wiele spokojniejszym niż Dublin, ludzie mówią z charakterystycznym akcentem, na pozór oschli, lecz po bliższym poznaniu do rany przyłóż. Spokojny spacer pozwala nam poznać to ponad tysiąc letnie miasto, zapuścić się w stare, klimatyczne uliczki, pooglądać zabytkowe kamienice i zrobić zakupy na Targu Angielskim. W Cork warto spędzić, co najmniej dwa dni, aby się nie gonić i odpowiednio poznać miasto leżące na rzeką Lee. Warto spojrzeć na oferty noclegowe w B&B Kent House, znajdującym się w centrum miasta.
Im wielu turystów, tak wiele jest pomysłów na zwiedzanie. Jedni wybiorą Limerick, do którego z Cork jest 100 km, inni udadzą się wybrzeżem na północ w stronę Dublina i zahaczą kolejno o Waterford, Wexford i Wicklow. I wszędzie będzie coś ciekawego, bo prawdę mówiąc ile miejsc, tyle pomysłów, a można powiedzieć, że nawet więcej. Możliwości na zwiedzanie tego pięknego kraju jest niezliczona ilość, wariantów jest całe mnóstwo. Irlandia kusi, zachęca i wabi. Zaczynając od wiekowych zabytków po zjawiskowe krajobrazy i szalenie otwartych ludzi aż po bardzo dobrze rozwiniętą bazę turystyczną z mnóstwem miejsc do zwiedzania oraz z bogatą siecią najróżniejszych hoteli. Irlandia czeka z szeroko otwartymi ramionami, Irlandia zaprasza, Irlandia przyjmie naprawdę wszystkich – wystarczy tylko zaopatrzyć się w bilet i któregoś dnia wylądować na dublińskim lotnisku.