WROBELS

Nowa rola Raula

Pojawiła się ostatnio informacja w hiszpańskiej Marce (po polsku można ją przeczytać tutaj), która mnie zaniepokoiła i zmroziła krew w moich żyłach… Dziennikarze madryckiej gazety donoszą ,że  kapitan Realu Madryt – Raul mógłby od przyszłego sezonu występować w Red Bull New York.

Raul Nowojorczykiem?

Legenda Santiago Bernabeu, najlepszy strzelec Realu w historii, z ponad 700 meczami na koncie w Królewskich barwach miałaby opuścić swój dom? Dla mnie jest to sytuacja całkowicie nie do zaakceptowania i wyobrażenia. Pamiętam jak jeszcze parę lat temu podobne informacje przekazywały media, że Raul ma trafić do któregoś z największych klubów Premiership, brałem to wtedy z przymrużeniem oka. Nawet gdy Chelsea oferowała 70 milionów, wiadomo było jaka będzie reakcja El Siete. Dzisiaj sytuacja wygląda troszeczkę inaczej: Raul niestety nie znajduje przekonania w oczach Pellegriniego, który posadził Hiszpana na ławce rezerwowych. Siódemka przegrywa rywalizację z Higuainem i sprowadzonym przed sezonem Benzemą. A są jeszcze galaktyczni Cristiano Ronaldo i Kaka. Niby kapitan haruje na treningach jak zawsze, pozostawiając serce i całego siebie jednak to nie zawsze wystarcza. Na 19 spotkaniach, w których występował tylko 8 razy wychodził w pierwszym składzie, a tylko w 3 grał pełne 90 minut. Taka sytuacja dzieje się po raz pierwszy od debiutu w połowie lat 90-tych.

Zmierzch kapitana...

Raul powtarza, że jest pogodzony z nową rolą, z rolą zmiennika ale jestem przekonany, że musi się czuć co najmniej dziwnie. Od lat pewny punkt pierwszej jedenastki Los Blancos, od którego praktycznie zaczynało się ustawianie drużyny, mentalny lider w szatni i na boisku dzisiaj już tylko spogląda na kolegów z wysokości ławki rezerwowych. W pewnym sensie jest to przykre i trudne do zaakceptowania. Tyle tylko, że taka sytuacja prędzej czy później przyjść musiała. Piękna kariera powoli zaczyna zmierzać ku końcowi i teraz kwestią jest czy Raul zamierza tego dokonać u siebie, w domu, na Bernabeu czy może gdzieś na wygnaniu, za Wielką Wodą czy na Bliskim Wschodzie? Idealnym rozwiązaniem byłaby pierwsza opcja, Raul do wypełnienia kontraktu ma jeszcze 1,5 sezonu, w 2011 liczyłby sobie 34 lata i w moim odczuciu, właśnie wtedy mógłby zawiesić buty na kołku. Mógłby zrobić pewnie inaczej, przecież jeszcze z 5 lat dałoby radę pograć na wysokim poziomie tylko czy chcielibyśmy oglądać Raula, Madritistas z krwi i kości w innych niż Królewskie, barwach? Ja tego nie akceptuje i nie chcę. Wierzę w rozsądek Raula, zresztą spoglądając wstecz i widząc jak Raul prowadził się na boisku, w całą jego skromność i profesjonalizm, jestem pewien że wybierze słusznie i nie połasi się na grube miliony oferowane przez nowojorczyków. El Capitano nie wyklucza jednak przeprowadzki za Atlantyk, podczas ostatniej wizyty Realu w USA, Raul miał powiedzieć: – Traktując to jako doświadczenie, mógłbym odejść za rok, by grać w Stanach Zjednoczonych… No cóż, pożyjemy zobaczymy. Najważniejsze wybrać odpowiedni moment na rozstanie, aby wielkiej kariery nie rozdrobnić aż za nadto. Zakończę cytując klasyka: ,,Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść niepokonanym, wśród tandety lśnić jak diament…”

Garść statysty (za stroną realmadrid.pl):

726 spotkań w barwach Realu Madryt.

536 meczów w La Liga, od momentu debiutu z Realem Saragossa na La Romerada w 1994 roku. Do tej pory zdołał strzelić 226 bramek.

126 spotkań w Lidze Mistrzów i 66 bramek na koncie. Do tej pory triumfował w tych rozgrywkach trzykrotnie (1998, 2000, 2002).

37 występów w Pucharze Króla i 18 bramek. Zagrał dwukrotnie w finale, z Deportivo i Saragossą, jednak przegrał. To jedyne rozgrywki w Hiszpanii, w których El Siete nie triumfował.

321 bramek we wszystkich rozgrywkach, co daje średnią 0,44 gola na mecz.

102 mecze w reprezntacji Hiszpanii, od momentu debiutu w spotkaniu z Czechami. Zdobył 44 bramki.

19 meczów w lidze w tym roku. Problem polega na tym, że tylko trzy razy zagrał pełne 90 minut, natomiast w jedenastu spotkaniach wchodził z ławki.

Powiązane artykuły

O Autorze Zobacz wszystkie posty Autor bloga

admin

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone *