WROBELS

Autostrady, nasza bolączka…

z 10 marca 2009

Jedną z wizytówek każdego cywilizowanego kraju powinny być autostrady. Tak samo jak dworce kolejowe bądź porty lotnicze. Jak to z tym jest w Polsce każdy wie. Wszystkie te 3 rzeczy niestety są poniżej wszelkiej krytyki. Ja skupię się na autostradach – pięcie Achillesowej polskiej rzeczywistości… Obecnie w naszym kraju znajduje się 756,3 km autostrad, z kolei 283,8 km jest obecnie w budowie. Jak na tak duży kraj jest to śmiesznie mała liczba… Idea powinna być taka, że każde duże miasto w Polsce jest ze sobą połączone nitką autostrady, plany w tym kierunku są od dobrych kilkunastu lat, niestety zawsze staje coś na przeszkodzie. Budowy ciągną się w ślamazarnym tempie i zanim w ogóle wbita zostanie pierwsza łopata w ziemię, musi upłynąć mnóstwo czasu aby doprowadzić do końca różnego rodzaju sprawy prawno-administracyjne.

Autostrada do nieba...

Autostrada do nieba...

Kolejną przeszkodą wydaje się być zamożność naszej ojczyzny, przynajmniej teoretycznie, bo jak każdy wie autostrady nie są rzeczą tanią, więc przy stosunkowo niskim budżecie buduje się mniej. Chociaż z drugiej strony Polska czerpie korzyści z garnuszka Unii Europejskiej, która  dofinansowuje projekty budowy dróg i autostrad więc jest to jakby nie patrzeć odciążenie. Jeśli do tego dodać Polską rzeczywistość urzędową to kłody same rzucają się pod nogi…Aby coś w ogóle się ruszyło musi zostać ogłoszony przetarg, mija parę miesięcy i przy dobrych wiatrach zaczyna się budowanie… Które często gęsto nie kończy się w pierwotnie wyznaczonym terminie. Moje przygody z krajowymi autostradami wiążą się praktycznie tylko z jedną a mianowicie z A4(odcinek Katowice-Kraków), zdarzyło się raz, że jechałem z kolegą jako pasażer tą samą A4-ką z Katowic do Wrocławia. I jakie mam spostrzeżenia? Nasuwa się jedno: Zdziwienie…

A4 w Katowicach

A4 w Katowicach

Zdziwienie na sytuację, że na odcinku bodajże 60 km pomiędzy stolicą Śląska a stolicą Małopolski prowadzone są co najmniej 2 remonty. Aż dziw bierze, że autostrada, która ma góra 15 lat już musi być poprawiana. Zauważyć trzeba, że praktycznie za każdym razem, kiedy tamtędy jechałem coś musiało być rozkopane. Nie wiem, jak sytuacja ma się na innych autostradach w Polsce ale przypuszczam, że jest podobnie. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że trzeba płacić za przejazd… Zainteresowany tym tematem postanowiłem odwiedzić witrynę www.mojedrogi.pl . Odnalazłem informację na temat aktualnie budowanych odcinków autostrad w Polsce, i wychodzi coś takiego:

  • A1 (Nowe Marzy – Czerniewice)  62,4 km – 938 mln euro – grudzień 2011
  • A1 (Zabrze Maciejów – Gliwice, węzeł Sośnica)  6,6 km – 1,0976 mld zł – grudzień 2011
  • A1 (Gliwice, węzeł Sośnica) 2,2 km – 863 mln zł – listopad 2009
  • A1 (Gliwice, węzeł Sośnica – Bełk) 15,4 km – 213,5 mln zł – luty 2009
  • A1 (Bełk – Świerklany) 14,1 km – 285,2 mln zł – listopad 2010
  • A1 (Świerklany – Gorzyczki)  18,3 km 272,7 mln zł – grudzień 2009

Razem: 119 km

  • A4 (Jedrzychowice – Wykroty) 20,3 km – 87, 4 mln euro – wrzesień 2008
  • A4 (Wykroty – Krzyżowa) 29,4 km 158,6 mln euro– wrzesień 2008
  • A4 (Kraków, węzeł Wieliczka-Szarów) 19,9 km – 839,3 mln zł – kwiecień 2009

Razem: 69,6 km

  • A8 (Magnice – Wrocław, węzeł Lotnisko) 11,9 km – 779, 3 mln zł grudzień 2010
  • A8 (Wrocław (ul. Graniczna) – Las Pilczycki) 4,7 km – 2,0581 mld zł 2011
  • A8 (Wrocław Las Pilczycki – Rędzin) 1,8 km 576,8 mln zł listopad 2010
  • A8 (Wrocław-Rędzin-Pawłowice) 8,4 km – 2,0581 mld zł 2011

Razem: 26,8 km

  • A18 (Olszyna – Królów)  8,9 km – 6,4 mln euro – październik 2005
  • A18 (Królów-Żary)  15,4 km – 19,2 mln euro – sierpień 2006
  • A18 (Żary – Iłowa) 12,6 km – 12,3 mln euro – sierpień 2006
  • A18 (Iłowa – Golnice)  31,5 km – 27,3 mln euro – sierpień 2006

Razem: 68,4 km. Za 283,8 km autostrad trzeba będzie zapłacić niebagatelną kwotę 16,674,260 mld zł. A są to tylko autostrady. Pieniądze pewnie się znajdą(głównie z wyżej wymienionej UE) ale już widać, że niektóre prace mają opóźnienie paru lat…

Plany na 2012 rok

Plany na 2012 rok

Jeśli wyżej wymienione odcinki zostaną ukończone troszeczkę poprawi się pajęczyna polskich autostrad, jednak w dalszym ciągu będzie to kropla w morzu potrzeb. W ciągu ostatnich parunastu, a może nawet kilkudziesięciu lat kompletnie olano tę kwestię, kolejne rządy stawiały sobie za cel poprawę stanu polskich dróg ale jakoś nigdy tego celu nie realizowano tak jakby wszyscy tego chcieli i oczekiwali. Zastrzykiem w stronę uzdrowienia drogowej mapy Polski a w szczególności właśnie autostrad było przyznanie Euro 2012. Co prawda politycy podkreślali, że tak i tak autostrady miały być budowane, bez względu na wszystko, jednak wydaje się, że organizacja piłkarskich Mistrzostw Europy powinna (przynajmniej teoretycznie) to przyśpieszyć… Plany były bardzo ambitne, bo padły obietnice, że uda się wybudować około 3000 km autostrad i dróg ekspresowych, na które ogółem przeznaczono 121 mld zł. Jak wiadomo, niestety nie zostanie to w 100% zrealizowane… Czeka nas niesamowicie długa droga aby połączyć największe Polskie miasta ze sobą autostradami, obawiam się, że będą musiały minąć dziesięciolecia aby się to udało. Dzisiaj możemy tylko marzyc i ewentualnie spoglądać z zazdrością w stronę naszego zachodniego sąsiada, prawdziwego hegemona i władcę jeśli idzie o autostrady…

Powiązane artykuły

O Autorze Zobacz wszystkie posty Autor bloga

admin

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone *