W hrabstwie Mayo napotkać można całą masę interesujących rzeczy. Z całą pewnością jest to kraina, której pobieżnie oglądać nie wolno. Należy poświęcić trochę czasu, dać jej szansę a ona się odwdzięczy z nawiązką. Doświadczałem tego wielokrotnie i każda z tych wizyt pozostała głęboko w mojej pamięci.
Autoradmin
Spacerowałem po tym Rynku już wiele razy. Przechodziłem głównie ze wschodniej części na zachodnią, a potem z zachodniej na wschodnią, czasem przystanąłem, czasem przysiadłem w jednym z okolicznych ogródków piwnych, generalnie miejsce obce mi nie jest (choć to nie moje miasto, można by powiedzieć). Chodząc tak po powierzchni, depcząc po starym bruku człowiek tylko patrzy na to, co wokół, zerknie w stronę kamienic, przejdzie wzrokiem po najbliższej okolicy ale nie pomyśli, że coś ciekawego może znajdować się pod nim. I nie chodzi mi o kanały (aczkolwiek w takich na przykład Dublińskich kanałach może być fajnie, ze względu na Wikińską przeszłość. Albo w kanałach Londynu, można pewnie zetknąć się z Rzymskimi pozostałościami), lecz o długą nitkę podziemnych tuneli, przejść, korytarzy czy chodników. A, że takie pod Rzeszowskim Rynkiem się znajdują możemy dowiedzieć się korzystając z najważniejszej atrakcji turystycznej miasta: Podziemnej Trasy Turystycznej ,,Rzeszowskie Piwnice”.
WięcejPatrząc na życiową podróż Marcina Mellera, można uznać, że tytuł książki jest jak najbardziej trafiony. Szaleńcze ,,wojenne” wyjazdy na Bałkany, do Czeczenii czy niebezpieczne penetracje ogarniętych walkami zakątków Afryki, fascynacja podziemnego życia lat 80, barwnym okiem spojrzenie na codzienne funkcjonowanie Polski – generalnie misz-masz, z którego rodzi się niezwykle barwna historia.
WięcejSyberia zawsze była dla mnie wielką niewiadomą i w dalszym ciągu w sumie jest. Moja znikoma wiedza ograniczała się do elementarnej znajomości tematu, jakiś strzępów informacji z Wikipedii, czy też zerkania na mapy i potem wyobrażania sobie tej krainy. Troszeczkę zmieniło się to po przeczytaniu ,,Długiego Marszu” Sławomira Rawicza i zapoznaniu się z monumentalnym dziełem Warłama Szałamowa – ,,Opowiadania Kołymskie”. Obecnie znów przeniosłem się do dalekiej Rosji, jadąc starym, terenowym Land-Roverem po bezkresnych obszarach Syberii razem z Romualdem Koperskim.
WięcejCzy warto podążać za marzeniami? Odpowiedź wydaje się oczywista. Spełnić jakiekolwiek marzenie, czy to te małe, czy też większe, to z całą pewnością cieszy, napędza i dowartościowuje. Nierzadko też marzenia wiążą się z pasją i jeśli one się wzajemnie uzupełniają, to mamy obraz prawdziwej szczęśliwości.
WięcejMiałem sen. Śniło mi się, że udałem się w podróż do Maroko. Czekała na mnie moja pierwsza afrykańska przygoda. Co prawda nie była to wyprawa w głąb kontynentu, na sawannę, w dziki busz, ale nie martwiłem się tym, bo przecież Czarny Ląd to nie tylko znane wszystkim sztampowe wyobrażenia Afryki.
Piekło na ziemi? W historii świata było wiele takich miejsc. Było, jest i zapewne będzie. Pod te określenie możemy podpiąć bardzo wiele różnorakich sytuacji. Kraje Trzeciego Świata, bieda, strach przed terroryzmem, dyktaturą, ubezwłasnowolnienie? Człowiek tego nie lubi. Nie lubi szczególnie chwil, gdy jest trzymany pod kluczem, na muszkach karabinów, wbrew własnej woli, z wyimaginowanych powodów, niesprawiedliwie…
WięcejJakiś czas wstecz wspominałem tutaj, że lasów w Irlandii nie ma zbyt wiele. Po części jest to prawdą, ale jeśli by się uprzeć, to spokojnie można coś znaleźć. My, co prawda leśnikami z zamiłowania nie jesteśmy, lecz czasem lubimy przespacerować się w otoczeniu drzew, wśród śpiewu ptaków, w ciszy…
WięcejSzybka, nieskomplikowana wycieczka, niezbyt daleko od domu? W dodatku w interesujące (w moim odczuciu interesujące – tu poprawka) miejsce? O tak! To lubię, tego typu wyjazdom kibicuję! Hrabstwo, w którym mieszkam niestety nie oferuje jakiś spektakularnych atrakcji turystycznych, więc należy brać i szanować to, co jest.
WięcejChyba byłem nazbyt naiwny w swoim rozumowaniu, gdy wyobraziłem sobie, że siarczysty deszcz może zbić z tropu Irlandczyków, może im przeszkodzić i ich spowolnić. Wielka, ciemna chmura w pewnym momencie pękła i lunęło z góry bardzo soczyście. Uśmiechałem się w sobie i pomyślałem: ,,tak, teraz jest ta chwila, w której dołożę do pieca i pomknę przed siebie jak antylopa…’’
Więcej