WROBELS

Longford Town FC

z 6 lipca 2008

Postanowiłem wczoraj ruszyć moje szacowne siedzenie i udać się na stadion (Flancare Park) nieopodal mojego miasta. Nasi czyli Longford Town podejmowali Wexford Youts. Mecz (oczywiście w piłkę nożną) odbywał się w ramach Irlandzkiej 2 ligi. Miałem już kiedyś okazje obserwować klub z mojego miasta w akcji, było to w roku ubiegłym i występowali wówczas w Eircom Premier Division. Niestety w końcowym rozrachunku okazali się najgorsi, okupując ostatnie miejsce w tabeli spadli o jedną klasę rozgrywkową niżej (do Eircom First Division). Mając przed oczami mecze z ubiegłego roku i ten wczorajszy muszę stwierdzić, że piłkarsko LTFC pogorszyli się znacząco. Personalnie jest to praktycznie inny zespół, z zawodników grających sezon temu ostało się zaledwie trzech… Już wtedy nie grali olśniewająco dobrej piłki, skoro opuścili szeregi pierwszoligowców ale na chwile obecną jest jeszcze gorzej.

Flancare Park

Flancare Park

Jak wygląda mecz w 2 lidze Irlandzkiej? Podobnie jak w pierwszej jest sporo biegania, co chwilę gra się długą, górną piłką, praktycznie wcale nie da się zauważyć jakichś kombinacyjnych, technicznych akcji. Nader często zdarzają się niedokładne podania a spektakularne zwody można policzyć na palcach jednej ręki. Piłkarze z Polskiej 3 czy 4 ligi byliby tutaj gwiazdami, nie mówiąc już o drużynach 2 czy 1 ligi.

A jak wygląda mecz od strony kibicowskiej? Powiem szczerze, pomyślałem sobie, że skoro Longford Town spadło do 2 ligi to bilety powinny potanieć, ku mojemu zaskoczeniu cena była taka sama czyli 15 euro. Biletów do rąk się nie dostaje, zapłaciłem i przeszedłem przez kołowrotek na teren obiektu. Stadion nie powala na kolana, mamy tutaj jedną dużą, główną trybunę z dachem, dookoła boiska znajdują się trybunki może na 10 rządków w górę, wszędzie natomiast są krzesełka a w rogu wisi mała, elektroniczna tablica wyników. Obiekt może przyjąć 6850 kibiców, w tym 40 dziennikarzy. Jeśli na wczorajszym meczu było 200 widzów to maksimum (głównie na głównej trybunie), gości z Wexford zjawiło się może 20 (przyjechali autobusem). Ze strony kibicowskiej prezentowali się dość dobrze, oczywiście zachowując odpowiednie proporcje. Machali flagą, parę małych flag porozwieszali na płotach i praktycznie całe spotkanie prowadzili doping, śpiewając i wykrzykując jakieś klubowe hasła. Z kolei nasi kibice, także w grupie może 15 prowadzili młyn dopingując swój zespół. Obie ekipy miały bęben z którego cały czas robiono użytek. W przeciwieństwie do Polskich spotkań, nie było na meczu ani jednego policjanta, było tylko paru klubowych ochroniarzy. Podczas meczy pierwszoligowych Garda (tutejsza policja) bywała, eskortując głównie kibiców przyjezdnych. Mecz zakończył się zwycięstwem gości w stosunku 1:0 i trzeba przyznać, że należał się im ten sukces, bo stworzyli sobie o wiele więcej klarownych sytuacji niż gospodarze. Nie wydaje się aby Longford Town zdołał w tym sezonie awansować, okupują środkowe rejony tabeli i mają dość sporą stratę do lidera. Nie wiem być może skuszę się na jeszcze jakiś mecz, nie spodziewam się jednak znaczącej poprawy gry .

Longford Town powstał w 1924 roku. W 1984 roku zespół został zgłoszony do rozgrywek, po roku spadł do 2 ligi. W szeregi pierwszoligowe powrócił w roku 2000. Kolejny spadek nastąpił w 2007 roku (sezon w Irlandii rozgrywany jest systemem wiosna-jesień). Największe sukcesy klubu z Longford to dwukrotne zwycięstwo w FAI Carlsberg Cup (2003, 2004) oraz tryumf w Eircom League Cup (2004). Zespół zaprezentował się też na scenie europejskiej, w sezonie 2001-2002 w 1 rundzie kwalifikacyjnej Pucharu UEFA grali z Bułgarskim Litexem Lovech (1:1, 0:2), w tych samych rozgrywkach sezonu 2004-2005 odpadli z drużyną z Liechtensteinu FC Vaduz (0:1, 2:3) natomiast w sezonie 2005-2006 potykali się z walijskim klubem Carmarthen Town F.C. (2:0, 1:5).

Powiązane artykuły

O Autorze Zobacz wszystkie posty Autor bloga

admin

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone *