WROBELS

Wielkie emocje na Bukowej

Takie spotkania jak to, które odbyło się wczoraj na Bukowej w Katowicach pamięta się bardzo długo. Takie mecze w latach 90-tych były chlebem powszednim dla fanów katowickiej GieKSy, pełny stadion, żywiołowo, wręcz fanatycznie reagująca publika, piękne bramki, kolorowe kartoniki, sytuacje zarówno pod jedną jak i drugą bramką, wielkie emocje…

To się kocha i dla takich chwil warto żyć. Ci, którzy zjawili się na Bukowej na pewno nie żałowali, jeszcze przed pierwszym gwizdkiem potyczka zapowiadała się interesująco, do Katowic przyjeżdżał wicelider pierwszoligowej tabeli, klub utytułowany, który przez 39 sezonów występował w Ekstraklasie. W pierwszym meczu w Szczecinie Portowcy gładko ograli GKS 3:0, chęć rewanżu z pewnością była dodatkowym bodźcem dla GieKSy. Podopieczni Adama Nawałki w kontekście wszechobecnych zawirowań organizacyjnych, w tym sezonie spisują się nadzwyczaj dobrze. Do wczorajszego meczu zajmowali 8 miejsce, z niewielką stratą punktową do czołówki i ewentualna wygrana z Pogonią mogłaby sprawić, że katowiczanie jeszcze bardziej doszliby prowadzące teamy. Czy się udało?

W trakcie meczu

W trakcie meczu

Początek z pewnością należał do przyjezdnych, częstsze przebywanie na połowie przeciwnika, parę groźnych strzałów i generalnie lepsze wrażenie. U gospodarzy bardzo podobał mi się pressing, momentami niezłe podwajanie i ogromna wola walki. Tuż przed końcem, za sprawą Bartosza Iwana GieKSa objęła prowadzenie. Tuż przed zejściem do szatni trybuny wybuchły, strzelec przejechał parę metrów na kolanach w geście tryumfu i za parę minut sędzia odgwizdał koniec 1 połowy. Druga odsłona chyba zachwyciła wszystkich. Nastroje zmieniały się jak w kalejdoskopie, najpierw niedowierzanie i złość, że sędzia dał Kamińskiemu czerwoną kartkę, za parę sekund ogromna radość gości po cudownym strzale z rzutu wolnego Piotra Petasza. Za kilkanaście minut ogromny pech dotychczasowego bohatera meczu Jacka Gorczycy, kiedy po strzale Olgierda ,,Ola” Moskalewicza, piłka odbija się od nóg bramkarza i wpada do siatki… Trybuny nie dowierzają ale nie przestają dopingować.

Jacek Gorczyca

Jacek Gorczyca

Kilkutysięczna armia GieKSiarzy wsparta 800 osobowym oddziałem przyjaciół z Górnika Zabrze zdzierała gardła, nieustannie zagrzewając swoich pupili do walki. To poskutkowało i osłabieni gospodarze doprowadzają do remisu, kąśliwe uderzenie Krzysztofa Kaliciaka w 85 minucie ląduje w siatce bezradnego Janukiewicza. 2:2, dziesięciu na jedenastu, GKS wrócił z dalekiej podróży i moment przed 90 minutą kolejny cios dla Katowic – druga czerwona kartka w tym meczu, tym razem Grażvydas Mikulenas, przez 12 minut zdołała załapać dwie żółte… W ostatnich 4 minutach i jedni i drudzy mieli szansę na 3:2 jednak nic już się nie zmieniło.

Żyjący Blaszok

Żyjący Blaszok

Niedosyt u jednych? Rozczarowanie u drugich? Wydaje mi się, że obydwie ekipy są zadowolone, chociaż Pogoń prowadząc w tym meczu i grając z przewagą jednego zawodnika, była raczej pewna 3 punktów. Znowu GieKSa, co prawda dogoniła przeciwników w heroiczny sposób ale przy stanie 1:0 sunęła z atakiem 3 zawodników na bramkarza i gdyby rozsądniejsze zachowanie Kamila Cholerzyńskiego, mogłaby dowieść wygraną. Teraz można już tylko gdybać. Bardzo ważną kwestią jest to, że takie świetne i dramatyczne widowisko wydarzyło się akurat dzisiaj. Tak się bowiem składa, że na Bukową zjechało kilkudziesięciu potencjalnych inwestorów. Wcześniej byli oni na rozmowach w Urzędzie Miasta, następnie odbyła się konferencja biznesowa na katowickim stadionie a wszystko zwieńczył wyżej opisany mecz. Wszyscy kibice marzą o tym aby wreszcie zaświeciło na Bukowej słońce, aby w końcu pojawiły się finansowe środki, mogące postawić ten zasłużony klub na nogach. Dzisiaj postawiono w tym celu pierwszy krok, wizytówkę przedstawiono świetną i prawdę mówiąc rozczarowaniem by było, gdyby nie znalazł się ktoś z zaproszonych biznesmenów, kto rozpocząłby współpracę.

Powiązane artykuły

O Autorze Zobacz wszystkie posty Autor bloga

admin

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone *