Kocioł Czarownic znów przyniesie Biało-Czerwonym szczęście? Tego chciałby każdy kibic w kraju. Polacy z nożem na gardle przystępują dzisiejszego wieczoru do potyczki z Irlandczykami z Północy i aby mieć jeszcze nadzieje na awans do przyszłorocznego Mundialu, bezwzględnie muszą to spotkanie wygrać.
Nawarzyliśmy sobie piwa we wcześniejszych grach, szczególnie podczas pamiętnego wieczoru w Bratysławie czy też w ostatnim eliminacyjnym meczu w Belfaście. Chłopcy Leo Beenhakkera są dzisiaj faworytem, to nie ulega raczej wątpliwości, niesieni 42 tysięcznym tłumem będą walczyć do ostatniego skrawka boiska. Będą walczyć przede wszystkim o komplet punktów, który jest niezbędny, będą walczyć dla siebie, dla wszystkich Polskich kibiców ale także dla Marcina Wasilewskiego, który przez feralną kontuzję, zmuszony jest oglądać to spotkanie na ekranie telewizora. Osobiście marzy mi się efektowny tryumf, najlepiej różnicą kilku bramek, najlepiej po bardzo dobrej grze. Czy są ku temu szanse? Na pewno tak, naszym zdarzają się wpadki ale także fenomenalne występy. Już parokrotnie udowodnili, że jesienią potrafią grac i zwyciężać. Przekonali się o tym Norwegowie w 2001 roku, przekonali Austriacy w 2005 roku, Portugalczycy w roku 2006 bądź też Belgowie w 2007. Za niespełna pół godziny na murawę Stadionu Śląskiego wybiegną obie 11-tki. O honor i punkty ze strony gospodarzy, walczyć będą Artur Boruc -Paweł Golański,Dariusz Dudka, Michał Żewłakow, Jacek Krzynówek – Jakub Błaszczykowski, Mariusz Lewandowski, Rafał Murawski, Roger Guerreiro, Ludovic Obraniak – Paweł Brożek. Skład nastawiony raczej ofensywnie ale taki ma być skoro Polska ma atakować i Polska ma zdobywać bramki. Ciekawe jak w spotkaniu o punkty poradzi sobie nasz nowy Polak Ludovic Obraniak? Z Grecją miał wejście smoka i pewnie nikt nie miałby przeciwko temu aby dzisiaj było podobnie. Ja osobiście liczę na jego nieprzeciętny, piłkarski kunszt i wierzę, że świetne występy w Lique 1 przeniesie na grę z białym orzełkiem na piersi. Tak więc pełen nadziei, z nutką zdenerwowania i wiarą w końcowy sukces idę zasiąść przed telewizor. Spotkamy się tutaj po meczu.
