Nie ma to jak leżeć sobie pod drzewkiem, gdy na niebie leniwie przemykają chmurki a słońce powoli chyli się ku zachodowi.Ostatnie promienie muskają morze w niewielkiej, aczkolwiek niezwykle uroczej zatoczce; sięgają suchych, gdzie nie gdzie porośniętych krzaczkami i małymi drzewami skał.
Raz po raz podpływają motorówki i stateczki wycieczkowe. Ludzie z kamienistej plaży porozchodzili się już do domów. W okolicy ,,Carskiej Plaży” zostało nas już niewielu. Został między innymi strażnik, który pilnuje aby nikt na plażę nie wszedł. Została ona zamknięta bo osuwająca się ziemia i spadające z góry kamienie mogą stanowić zagrożenie dla turystów. My na nią się nie pchamy. Czekamy na większą szarówkę, co by można było wtopić się jakoś w teren i rozłożyć nasze namiotowe spanko…
OMG! Ale piękne zdjęcie!!
Piękne zdjęcia (już z innej niż moja, ręki) dopiero się tutaj pojawią. Ja cały czas staram się poprawiać mój fotograficzny kunszt 🙂 Daleka droga przede mną ale się nie poddaję 🙂
Miejsce magiczne. A podejście do zakazów typowo polskie 🙂
Cześć Panie Szczepanek!
Co do zejścia z wyznaczonego szlaku, to czasami trzeba iść pod prąd 🙂
Absolutely beautiful shot, cwirek! Did you take this one? the lighting is fantastic, composition, subject, all perfect. I’m enjoying your Ukrainian stories.
Greg
There were two or three approaches, without much preparation. Heaven? It was cloudy but his half-made filter. It’s nice that you like. You been in the New World (Novy Svet)?
Regards!
Hi there, You’ve done a fantastic job. I will certainly digg it and personally suggest to
my friends. I am sure they will be benefited from this web site.