Zaczyna się 17 sezon Adama Małysza, sezon nadziei, na to, że będzie on rywalizował z najlepszymi, że regularnie będzie stawał na podium, że będzie w konkursach zwyciężał, a nawet, że zdobędzie kolejną Kryształową Kulę! Tak, tak. Adam jest do tego zdolny, to że ma talent, wiedzą wszyscy ale te 17 lat kariery powoduje, że nabrał potężnej dawki doświadczenia, co czyni go jednym z faworytów. Ale jak będzie, dowiemy się już w Kuusamo, w najbliższy weekend.
Trzymamy kciuki za naszego najlepszego skoczka ale również nie zapominamy o pozostałych. Nie są to tylko płowe nadzieje, takie jakie były za każdym razem przed kolejnymi sezonami, dzisiaj sytuacja jest o tyle inna, że Kamil Stoch czy Dawid Kubacki w klasyfikacji generalnej Letniej GP zajęli odpowiednio 2 i 5 miejsce. Pozostali również spisywali się na tyle dobrze, że wywalczyli dla Polski 7 miejsc podczas zawodów w najbliższym sezonie. Mówi się, że Stoch jest w stanie wskoczyć do pierwszej dziesiątki i zadomowić się tam na stałe. Apoloniusz Tajner stwierdza, że Kamil może być ,,Czarnym Koniem” tego sezonu : “Dla mnie Kamil może być czarnym koniem tego sezonu. Jak na niego patrzę, to widzę Adama Małysza z 2001 roku, z sezonu, gdy nastąpiła eksplozja formy. Adam, tak jak teraz Kamil, zakończył wcześniejszy sezon świetnym startem w Planicy. Później latem też już miał przebłyski. Kamil – wiadomo – miał najlepsze lato w karierze. Trzy zwycięstwa, sześć miejsc na podium”.
Oczekiwania są na pewno większe niż dawniej, Kamil stał się bardziej doświadczonym skoczkiem, poznał smak zwycięstwa, przez lata podpatrywał Małysza i wydaje się, ze teraz nadchodzi jego czas, że będzie zbierał żniwa na skoczniach. Sam o celach i szansach mówi tak: “Celem jest bycie najlepszym. Nie patrzę na Austriaków i Niemców, trenuję by osiągnąć mój cel i być coraz lepszym.” No, może poza jednym, bardzo specyficznym celem: “Chcę wrócić z Oslo z medalem”. 23 letni skoczek rodem z Zakopanego wydaje się być skromnym aczkolwiek z całą pewnością wie, że forma poszła w górę.Tak jak kiedyś ciężko mu było zastąpić Małysza, tak teraz wydaje się to bardziej prawdopodobne a tego bardzo byśmy chcieli, biorąc pod uwagę, że nasz Mistrz skakał wiecznie nie będzie.
Adam Małysz i Kamil Stoch wydają się być gwarancją przyzwoitości i pucharowych punktów. A co możemy powiedzieć o naszych pozostałych zawodnikach? Spoglądając na Letni Puchar Świata to nadzieje daje Dawid Kubacki, który zajął wysokie 5 miejsce w końcowej klasyfikacji. Młody Nowotarżanin między innymi dwa razy zajmował drugie miejsce (w Japonii) i generalnie prezentował się obiecująco. W środku stawki, na miejscu 18 wylądował Stefan Hula, trochę gorzej poszło Krzysztofowi Miętusowi (18) oraz Marcinowi Bachledzie (42). Siódmym graczem w talii trenerów Kruczka i Lepistoe jest Klemens Murańka. O nim głośno było już parę lat temu, kiedy to w wieku 13 lat 4 miesięcy i 24 dni stał się najmłodszym uczestnikiem, który został dopuszczony do startu w zawodach najwyższej rangi. Miało to miejsce w styczniu 2008 podczas konkursu w Zakopanem. Klimek jeszcze nie zaistniał ale można to zrzucić na karb młodego wieku, zresztą zdobywał on doświadczenie w zawodach niższej rangi. Teraz dostaje szansę już na samym początku nowego sezonu, czy ją wykorzysta? Liczę i wierzę, że tak. Było by świetnie gdyby na stałe zadomowił się w kadrze i gdyby regularnie wskakiwał do czołowej 30…
Oprócz poszczególnych i indywidualnych osiągnięć naszych mam również nadzieję, na dobre starty w konkursach drużynowych. Z reguły nie byliśmy w tym mocarzami i gdyby nie Małysz to pewnie zajmowalibyśmy jedne z ostatnich miejsc. Teraz w kontekście tej rzekomej formy, mówi się, że możemy nawiązać walkę nawet z Austriakami, Finami czy Norwegami. Optymistyczna wersja. Sam byłbym szczęśliwy gdyby naszej drużynie udawało się być w pierwszej piątce. Oczywiście inna sprawa podczas Mistrzostw Świata, które odbędą się w 2011 roku w Oslo. Tam dobrze by było gdybyśmy przywieźli medal. Z brązowego również bym się cieszył.
