WROBELS

Champions League nie dla faworytów?

3/4 za nami w tegorocznej Lidze Mistrzów i w niektórych grupach zaczyna pachnieć niezłą sensacją. Generalnie, w większości przypadków drużyny, mające rozdawać karty w swoich grupach, te karty rozdają ale są wielkie firmy, które o awans mocno drżą i prawdę mówiąc osiągnięcie tego awansu, już dzisiaj graniczy z cudem.

Radość Chelsea w Madrycie

Radość Chelsea w Madrycie

Nie tak wyobrażano sobie rozgrywki w Liverpoolu i Monachium, gdzie awans obydwu klubów do dalszej fazy jest iluzoryczny (Liverpool traci do drugiej Fiorentiny 5 punktów a Bayern do drugiego Juventusu 4). Nie tak miała wystartować magiczna Barcelona, która przepycha się w swojej grupie z kopciuszkami ze wschodu i na chwilę obecną zajmuje dopiero 3 pozycję. Nie dowierzają w Stuttgarcie i protestanckiej części Glasgow, że biedna i nikomu wcześniej znana Unirea Urziceni jest wiceliderem grupy G, tuż za Hiszpanami z Sevilli. Marzenia o awansie już zgasły w Atletico Madryt, w ekipie zawodzącej zarówno w La Liga jak i w Champions League. Oprócz sensacyjnych rozstrzygnięć, są też oczywiście takie, których się spodziewano i które w 100% się potwierdziły. Słońce nie może świecić pełnym blaskiem wszystkim kopciuszkom. Mistrzowie Rumunii się wyłamali i w dalszym ciągu liczą się w stawce ale już cypryjski APOEL, izraelski Maccabi Haifa i węgierski Debrecen nie dali rady swoim rywalom, zajmując obecnie ostatnie miejsca w grupach ze wspólnym dorobkiem zaledwie 1 punktu (APOEL Nikozja) na 12 gier. Do tego tria doliczyć można również Besiktas Stambuł, który też uciułał 1 oczko.

Walka Gigantów na San Siro

Walka Gigantów na San Siro

Nie ma już teamów z kompletem zwycięstw, każdy gdzieś zgubił punkty ale są zespoły mogące cieszyć się z awansu. Chelsea, Bordeaux, Manchester United, FC Porto, Lyon i Sevilla zrobiły swoje i teraz  większą uwagę mogą skupić na rozgrywkach ligowych. Ja osobiście czekam aż w grupie szczęśliwców znajdzie się Real Madryt, dwa pierwsze mecze pokazały, że Królewscy awansują raczej prędzej niż później, niestety po potyczkach z Milanem sytuacja dalej nie jest wyjaśniona. Co prawda wtorkowy rewanż na San Siro był o niebo lepszy w wykonaniu Królewskich aniżeli pierwsze spotkanie w Madrycie, jednak w dwumeczu to Włosi mają korzystniejszy rezultat. Rozsądek nakazuje, że to właśnie te 2 zespoły awansują dalej, aczkolwiek nie należy zapominać o Marsylii, która czai się za plecami wielkiego duetu, mając tylko 1 punkt straty. Wszystko rozstrzygnie się w dwóch ostatnich grach i w przypadku zwycięstw gospodarzy (Real z Zurych, Milan z OM) to własnie oni awansują.

Dawid kontra Goliat

Dawid kontra Goliat

Faworyci z małymi wyjątkami robią swoje a kto zasługuje na miano Czarnego Konia? O Rumunach z Unirei Urziceni już wspomniałem ale chyba większą furorę robi Rubin Kazań. Po losowaniu grup z góry skazywany na pożarcie, dzisiaj to on zjada przeciwników. Zaczęli niespecjalnie, być może przez debiutancką tremę, od porażki w Kijowie. Później przyszedł dość nieoczekiwany bezbramkowy remis na San Siro z Interem a następnie podopieczni Gurbana Berdijewa postarali się o jeszcze większego kalibru sensację, ogrywając na Camp Nou wielką Barcę 2:1. W dwumeczu z Dumą Katalonii Rosjanie są lepsi (2:1 i 0:0) i w momencie gdyby obie ekipy miały na koniec tyle samo punktów, to ten dwumecz okazałby się decydującym. Mecze Rubinu udowodniły, że nie taki diabeł straszny, że wielkiego faworyta wcale nie należy się obawiać, trzeba tylko uwierzyć we własne umiejętności. Rafał Murawski i spółka tak najwyraźniej zrobili i dzisiaj w dalszym ciągu liczą się w walce o awans. Z pewnością kolorytu nabrała by Liga Mistrzów gdyby takie drużyny jak wyżej wymieniony Rubin i Unirea znalazły się w dalszej fazie rozgrywek. Byłby to znak, że się da i być może w przyszłości polskie drużyny poszłyby taką samą drogą. Nie wydaje się jednak aby taka sytuacja była cykliczna, według mnie niespodzianki, owszem zdarzają się ale są one raczej rzadkie. Oczywiście nie mam zamiaru odbierać aktualnych zasług malutkim, niech wiedzie im się jak najlepiej, niech cieszą się tymi pięknymi chwilami.

Powiązane artykuły

O Autorze Zobacz wszystkie posty Autor bloga

admin

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone *