WROBELS

España ¡campeones!

Hiszpania w ekstazie, Hiszpania rozentuzjazmowana do granic możliwości, Hiszpania w siódmym niebie!  Ziścił się hiszpański sen o mistrzostwie świata, prawdopodobnie najbardziej utalentowana piłkarska generacja w historii wywalczyła Puchar Świata, zdobyła to co nie udawało jej się przez 80 lat.

Złoty gol Iniesty

Oglądałem ten finałowy bój w ogromnym napięciu. Chciałem triumfu Hiszpanów ale też miałem nadzieje, na piękne widowisko. Miały to zagwarantować dwie, wielkie futbolowe nacje, które od zawsze kochają grać widowiskowo, skutecznie, zjawiskowo… Niestety moje nadzieje okazały się płowe, zamiast niezapomnianego spektaklu była walka, faule, żółte kartki… Królowali w tym Holendrzy ale i Hiszpanie nie pozostawali dłużni, już podczas pierwszej odsłony finału Howard Webb mógł obdarować zawodników spokojnie dwoma czerwonymi kartkami (De Jong, Van Bommel). Gra była co chwila przerywana, choć szanse na gole mieli i jedni i drudzy. Zadziwiał mnie Sergio Ramos, który hasał po całej prawej stronie jak za najlepszych lat, tym meczem być może zatrzymał transfer Maicona do Realu i już na dobre wróci na prawą stronę defensywy?  Innym bohaterem był bez wątpienia Iker Casillas, który można powiedzieć wybronił Hiszpanii Puchar Świata. Poprzedni sezon w jego wykonaniu był słabszy ale podczas mundialu a w szczególności w meczu finałowym udowodnił swoją przeogromna wartość i bramkarski kunszt.

Casillas ratuje Hiszpanię

La Roja nie zdominowała rywala tak jak to robi zazwyczaj. Nie wiem jaka taktykę wymyślił Van Marwijk ale być może związana ona była z tą ogólna brutalnością, tak aby za wszelką cenę nie dać rozwinąć skrzydeł Xaviemu i spółce? Taki futbol nikomu się nie podobał ale był skuteczny i biorąc pod uwagę ogromny ciężar gatunkowy spotkania, można to było w jakimś sensie zrozumieć. Cel uświęca środki, można by rzec. Gdyby Holandia postanowiła pójść na wymianę ciosów, grać otwartą piłkę to pewnie skończyło by się to do nich tragicznie. Owszem oba kraje piłkarsko są piekielnie mocne, jednak Hiszpanie chyba są troszeczkę bardziej utalentowani. Hiszpanie mieli ponad 60 % posiadania piłki ale zwycięstwo ważyło się do samego końca, pewnie w brodę pluje sobie Arjen Robben, który zmarnował dwie wyśmienite szanse. Zawiódł troszeczkę Sneijder, nie odblokował się Van Persie, za bardzo do serca likwidowanie ataków wziął sobie De Jong z Van Bommelem. To nie była Holandia jaką kochamy, a że ma wielki potencjał, udowodniła niejednokrotnie. Tłumacze to sobie w ten sposób, że z Hiszpanią inaczej grać się po prostu nie da. Że wszystkie drużyny, jako monolit są gorsze i nie mają prawa wygrywać, grając pięknie i do przodu. Jedyna szansa to właśnie coś na kształt tego co pokazała nam reprezentacja Oranje.

De Jong vs Xabi Alonso

A na jaką ocenę zasługuje sędzia? W momencie ogłoszenia decyzji kto ten finał poprowadzi było wiele głosów niezadowolenia. Howard Webb jest kontrowersyjny ale w moim odczuciu poradził sobie z tym bardzo trudnym do sędziowania meczem. Być może wiele osób jest innego zdania ale nie popsuł on tego finału. Bo w momencie gdyby Holendrzy dostali 2 czerwone kartki już w pierwszej połowie to mogłoby się to skończyć pogromem i narzekań byłoby od groma, że finał jednostronny i bez emocji… Webb próbował dyskutować z piłkarzami, studził ich gorące głowy i wydaje się, że dawał szansę na swego rodzaju poprawę aby przemyśleli swoją ostrą grę i uchronili się przed wcześniejszym zejściem do szatni. W chwili gdy wdarło się do meczu zbyt wielkie zdenerwowanie i nadmierna ilość fauli Webb próbował to jakoś sklejać i dociągnąć do końca. A zauważyć trzeba, że bezbłędnych sędziów nie ma, zawsze mogło by być gorzej choć zaznaczam, że Anglik trzymał poziom, przynajmniej w moich oczach.

Bohaterowie w domu

Hiszpania jak wcześniej napisałem wygrała zasłużenie. Podczas turnieju skuteczność co prawda gdzieś się zagubiła ale na całokształt patrząc to Hiszpanie byli bardzo konsekwentni, w swoich meczach nadawali ton gry, prowadzili swoją grę i cały czas parli do przodu. Kończyło się to przeważnie 1:0 ale w najważniejszych spotkaniach nie dawali rywalom złudzeń. Hiszpania wygrała bo na dzień dzisiejszy jest najlepsza, ma najsilniejszą jedenastkę ale i najsilniejsze zaplecze. Del Bosque na kogo by nie postawił to i tak nie wiązało by się to pewnie z obniżeniem jakości. To ich wyróżnia na tle innych, reprezentacyjnych drużyn. Praktycznie każdy z rezerwowych graczy na tym turnieju mógłby z powodzeniem grać w podstawowym składzie u innych, nawet u tych najmocniejszych. Jeśli dodać do tego wręcz kosmiczne wyszkolenie techniczne, potężny zmysł  graczy odpowiadających za kreowanie gry czy prawie nie do przejścia blok defensywny mamy całość, która jest nie do okiełznania przez rywala. Całość, która na chwilę obecną jest nie do rozszyfrowania. Albo inaczej, każdy widzi i teoretycznie każdy wie jak Hiszpania gra jednak jeszcze się nikt nie znalazł co by tego hiszpańskiego byka ujarzmić.

Powiązane artykuły

O Autorze Zobacz wszystkie posty Autor bloga

admin

2 komentarzeZostaw komentarz

  • Bardzo chciałem triumfu Hiszpanów, ponieważ tak znakomitym grajkom jak Xavi, Villa czy Iniesta to mistrzostwo się po prostu należało! To są piłkarze których kochają kibice, bo tworzą widowisko, są piłkarskimi artystami, a ich oglądanie sprawia przyjemność. Hiszpanii to mistrzostwo się po prostu należało – pomyślny: od lat w Europie rządzą Real I Barcelona, drużyna narodowa gra na turniejach przyjemnie dla oka, ale prócz ME64 i ME84 nie miała wyników. Istny paradoks! Dlatego po triumfie Espany cieszyłem się jak dziecko – duch pięknego futbolu zwyciężył!

  • Również, jako fan Hiszpanii uradowałem się niezmiernie, choć po pierwszym meczu ogarnęła mnie lekka konsternacja… :-/ Na dzisiaj Hiszpanie są chyba najbardziej utalentowani i po prostu najlepsi jako drużyna. Ciekawe czy zdołają to utrzymać i jak długo? Mówi się, że już podczas Euro 2012 dla niektórych może być ostatnia szansa na wywalczenie trofeum. Oczywiście większość z tych graczy już jest spełniona ale czy następna generacja zdoła przejąć pałeczkę i poprowadzić reprezentację do kolejnych sukcesów?

    pozdrówka!

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone *