WROBELS

Leniwy start Realu

Zaczęło się! Najbardziej techniczna liga świata ruszyła meczem na Santiago Bernabeu. Wielki, przebudowany Real Madryt podejmował o wiele skromniejszych gości z Deportivo A Coruna. Gości, którzy na papierze byli skazani na rozerwanie, na połknięcie w całości, na zmiażdżenie… Czy tak się stało? Niekoniecznie.

Pierwsza radość

Pierwsza radość

Real Madryt, jak pamiętamy rok temu również zaczynał z Depor, tyle że na wyjeździe, wtedy poległ. Wczoraj był swego rodzaju czas rewanżu. Mając na uwadze historie potyczek obu zespołów na Santiago Bernabeu, wskazanie faworyta było banalnie proste: 33 zwycięstwa Realu, 5 remisów, 2 porażki i w bramkach 93-30. Inne rozstrzygnięcie niż wygrana Królewskich byłoby wielce zaskakujące. Jeśli podopieczni Miguela Angela Lotiny mieli w jakiś sposób spięte nogi, to po pierwszych minutach to minęło. Nie położyli się i nie czekali na najwyższy wymiar kary, starali się rozgrywać piłkę i parę razy udało im się zagrozić bramce Casillasa. Gospodarze grali nieśpiesznie, z wolna się rozkręcając, widać było jeszcze brak zgrania. Nowe gwiazdy świeciły raczej słabo, a pojawiło się ich w wyjściowej 11-stce aż 7 (Albiol, Garay, Arbeloa, Alonso, Kaka, C.Ronaldo, Benzema). W końcowym rozrachunku Real zwyciężył. Z grą było już troszkę gorzej. Ale nie ma się co spodziewać cudów, ponad połowa składu została wymieniona i siłą rzeczy gra daleka była od ideału i oczekiwań. Na piękne akcje i fajerwerki przyjdzie czas później a że w drużynie drzemią nieodgadnione pokłady możliwości i piłkarskiego kunsztu – wie każdy i tylko kwestią czasu jest aż to wszystko eksploduje. No chyba, że sprawy potoczą się innym torem i cały projekt zakończy się wielką klapą… Osobiście w to nie wierzę i czekam, dając równocześnie mój kredyt zaufania, na piękne spektakle. Za najlepszych aktorów wczorajszego widowiska uznać należy Raula i przede wszystkim Lassa. Nie najgorzej zaprezentował się Xabi Alonso, przyzwoicie Arbeloa. Teraz przerwa na reprezentacje i w następnej kolejce wyjazd na Espanyol Barcelona. Nowy Real Madryt nie zachwycił ale zwyciężył i to jest w tym momencie najważniejsze.

Powiązane artykuły

O Autorze Zobacz wszystkie posty Autor bloga

admin

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone *