WROBELS

Po losowaniu grup, ostatnia prosta przed RPA

Jako ktoś, kto od wielu, wielu lat siedzi w piłce nożnej, muszę się odnieść do wczorajszego wydarzenia, które miało miejsce w Republice Południowej Afryki.

podział na koszyki

podział na koszyki

Do Mistrzostw Świata pozostało 188 dni. 18  listopada mieliśmy wyłonioną pełną grupę uczestników przyszłorocznego Mundialu. Większych niespodzianek nie było, główni faworyci znaleźli się w gronie finalistów, jedni (HiszpaniaHolandia czy Anglia) przeszli przez eliminacyjne sito jak burza, inni (Argentyna) o awans drżeć musieli do samego końca, a dla jeszcze innych (Francja) opatrzność była wyjątkowo łaskawa. Dla nas niestety, te eliminacje kolorowe nie były, zmagania zakończyliśmy na miejscu 5 wyprzedzając tylko mocarzy z San Marino… Ale wróćmy do RPA a konkretnie do Kapsztadu, gdzie odbyła się ceremonia losowania grup – RPA 2010. Drużyny podzielone zostały na 4 koszyki, po 8 w każdym i oprócz pierwszego, w którym znalazły się kraje rozstawione (na podstawie rankingu FIFA), pozostałe 3 ustalono pod kątem geograficznym. Wyszło coś takiego:

  • Grupa A – RPA, Meksyk, Urugwaj, Francja
  • Grupa B – Argentyna, Nigeria, Korea Południowa, Grecja
  • Grupa C – Anglia, USA, Algieria, Słowenia
  • Grupa D – Niemcy, Australia, Serbia, Ghana
  • Grupa E – Holandia, Dania, Japonia, Kamerun
  • Grupa F – Włochy, Paragwaj, Nowa Zelandia, Słowacja
  • Grupa G – Brazylia, Korea Północna, Wybrzeże Kości Słoniowej, Portugalia
  • Grupa H – Hiszpania, Szwajcaria, Honduras, Chile

Kto z takiego losowania może być zadowolony? Na pewno aktualni Mistrzowie Świata Włosi, na pewno Mistrzowie EuropyHiszpanie, narzekać nie powinni Anglicy. Grupą Śmierci, o ile w ogóle można nazwać tak którąś z grup,  określiłbym grupę G.Wybrzeże Kości Słoniowej ma wyjątkowego pecha, jak pamiętamy podczas ich debiutanckiego występu cztery lata temu w Niemczech, za rywali mieli Holandię Argentynę i wtedy również ich grupa uważana była za najsilniejszą. Generalnie grupy wydają się być wyrównane, na pewno mecze będą zacięte (przynajmniej pomiędzy tymi teoretycznie słabszymi zespołami) i z całą pewnością nie można wykluczać ewentualnych niespodzianek. Chociaż oczywiście solą Mistrzostw powinny być dopiero zmagania w 1/16 finału, gdzie przegrywający odpada. Nie ma wśród finalistów Polski ale jest 3 zawodników na co dzień w naszej Ekstraklasie występujących. Wydaje mi się, że zarówno Andres Kirm (Słowenia), Jan Mucha (Słowacja) i Carlo Costly (Honduras) mogą realnie myśleć o kolejnej rundzie turnieju. Nie będzie to łatwe bo ich reprezentacje za faworytów z pewnością brane nie będą ale skreślać, przynajmniej ja, ich nie zamierzam. Największą niewiadomą zdaje się jest Honduras i jeśli ktoś z tej ”polskiej trójki”  miałby najmniejsze szanse na awans dalej, to właśnie Honduranie.

Od teraz pewnie zacznie się ogólnoświatowa analiza, przyznawanie szans i komentowanie. Każdy z krajów będzie śledził i uczył się swoich grupowych rywali, poznawał ich od kuchni tak aby w najważniejszych dniach turnieju okazać się lepszym na boisku. Szczególnie tyczy się to tych mniej bogatych piłkarsko zespołów, bo murowani faworyci, przynajmniej w moim odczuciu, w swoich grupach poradzić sobie powinni raczej bez problemu. Cóż, oczekiwanie na piłkarskie święto powolutku wchodzi na ostatnią prostą…

Powiązane artykuły

O Autorze Zobacz wszystkie posty Autor bloga

admin

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone *