WROBELS

Realu Madryt droga przez mękę…

Nie tak miał wyglądać początek triumfalnego marszu po 10 Puchar Mistrzów przez madrycką Supergrupę… Zbyt optymistycznie byłem naładowany przed konfrontacją z Lyonem, zamiast bezdyskusyjnego zwycięstwa, stało się jak zwykle: Królewscy znowu nie wygrali a co gorsza polegli i w rewanżu sprężyc się trzeba będzie znacznie.

Toulalan i Cristiano

Raz kolejny wyszło, że pieniądze nie grają, grupa piłkarskich super gwiazd zaprezentowała się co najmniej słabo i prawdę mówiąc nie znam przyczyny dlaczego tak się stało? O ile jeszcze w Primera Division wygląda to na prawdę przyzwoicie to już na arenie europejskiej, w najważniejszych grach, już tak różowo nie ma. W ogóle nie miało znaczenia, że Lyon w Lique 1 gra raczej poniżej wszelakich oczekiwań, nie było widać przemeblowania składu w ich szeregach w stosunku do lat poprzednich,  a także straty niedawnego lidera – Benzemy. U gości za to w dalszym ciągu dopracowywanie taktyki, zazębianie formacji i próba odnalezienia wspólnego języka. Liderzy zawiedli a co za tym idzie siła ognia była praktycznie nie widoczna. Nie  takiego Realu kibice pragną oglądać, przeciwnik ma być tłamszony, zjadany i wypluwany. A tymczasem Real z Lyonem się męczył, nie potrafił skonstruować skutecznej, ofensywnej akcji czego efektem była, całkiem zasłużona porażka. Oczywiście jest jeszcze rewanż, w którym (znów optymistyczne myślenie z mojej strony) Królewscy poradzić sobie powinni, wszakże na Santiago Bernabeu, przynajmniej w lidze nie stracili jeszcze punktu. Ale trzeba będzie poprzestawiać skład. Wypada mózg zespołu Xabi Alonso, na trybuny powędruje także Marcelo i nie wiadomo co z obecnie kontuzjowanymi Gutim czy też Van der Vaartem? Może uznanie w oczach Pellegriniego zdobędą Raul i Guti? Może Cristiano Ronaldo i przede wszystkim Kaka w końcu zagrają na swoim wielkim poziomie? Być może przebudzi się Higuain, który w Lidze Mistrzów gra o wiele gorzej niż w lidze hiszpańskiej? Problemów do rozwiązania będą mieli gospodarze sporo i chcąc marzyć o kolejnej rundzie muszą zaprezentować się o wiele korzystniej niż w Lyonie. Bo niestety z taką grą jak na Stade Gerland wielki Real, o majowym finale u siebie w domu, będzie musiał zapomnieć…

Radość po bramce

Wracając do tej jednobramkowej porażki to goście z Madrytu, przede wszystkim nie mieli pomysłu na grę ofensywną. Była ona szarpana, rzadko akcje kończyły się strzałem a jak już to uderzenie nastąpiło to z reguły wołało o pomstę do nieba… Generalnie defensywa (pomijając Marcelo niestety) spisywała się dobrze, co prawda tych strzałów zawodnicy Lyonu oddali trochę ale nie były one jakoś specjalnie groźne. O ile do defensywy Realu nie można było się specjalnie przyczepić to już zawodnicy odpowiadający za kreowanie gry w przodzie zawiedli na całej linii… Osobiście największe pretensje mam do Kaki, zawodnika który gra o wiele gorzej niż to miało miejsce w Mediolanie. Brazylijczyk ma problemy z minięciem choćby jednego przeciwnika, bazuje on głównie na szybkości i jest strasznie niedokładny. Jako lider w obecnym klubie spisuje się przeciętnie, nie potrafi wziąć na swoje barki ciężaru gry i wydaje się, że te ogromne pieniądze jak na razie wyrzucone zostały w błoto… Kaka ma brylować właśnie w takich meczach jak ten w Lyonie a nie karcić przeciwników pokroju Xerez. Więcej spodziewałem się po Higuainie, biegał, czasami miał piłkę ale pożytku i zagrożenia nie było z tego żadnego. Jego zmiennik, niedawny idol Stade Gerland – Benzema, podobnie – zagrożenie znikome… Szarpał Cristiano Ronaldo, próbował dryblować, często strzelał ale też bez błysku, potrafi o wiele więcej.

Nie wiem co wymyśli Manuel Pellegrini w spotkaniu rewanżowym ale będzie miał nóż na gardle. Real Madryt w tym sezonie ma przede wszystkim wybiec na murawę Bernabeu 22 maja. Inne rozstrzygnięcie będzie uważane za porażkę. Inne rozstrzygnięcie aniżeli awans Realu będzie uważane za ogromną niespodziankę. Czyżby klątwa Lyonu trwała nadal? Przekonamy się za 2 tygodnie.

Powiązane artykuły

O Autorze Zobacz wszystkie posty Autor bloga

admin

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone *