WROBELS

Startuje 1 liga!

Wakacyjna przerwa na 1 ligowych boiskach wydawała się w tym roku wyjątkowo krótka. 11 czerwca skończył się poprzedni sezon a już 22 lipca zaczyna się następny. Zapowiada się równie emocjonująco, zapewne nie zabraknie ciekawych spotkań, zaskakujących rozstrzygnięć i pięknych bramek. Oczywiście oczy wszystkich fanów piłki nożnej w Polsce skierowane będą na Ekstraklasę jednak uważam, że na jej zapleczu, nie powinno być o wiele gorzej.

Arka Gdynia przed sezonem / fot. gazeta.pl

Zasadnicze i najważniejsze pytanie przed każdym nowym sezonem jest takie: kto awansuje? Mniej ważne: kto się utrzyma? Dla drużyn nie zamieszanych ani w awans ani w walkę o 1 ligowy byt, jest to po prostu kolejny, do rozegrania sezon. Oczywiście teoretycznie szanse ma każdy, jednak w praktyce, szczególnie gdy się spojrzy na ruchy transferowe poszczególnych klubów, na ich sytuację organizacyjno-finansową, to faworytów jest tylko kilku. Tym razem też tak jest. Z całej stawki najwięcej do gadania powinny mieć kluby z Trójmiasta, Pomorza i Wielkopolski.Pierwszy z nich to Arka Gdynia, czyli spadkowicz z Ekstraklasy. W Gdyni na pewno kibicom i szefom Arki nie uśmiecha się gra na 1 ligowym froncie. Nowy stadion powstał z myślą aby Gdynianie bili się o najważniejsze cele, być może o występy w europejskich pucharach a już z całą pewnością o występach w najwyższej klasie rozgrywkowej. Na wiosnę podwinęła im się noga i wylądowali niżej, teraz trzeba jak najszybciej powrócić. Czy Arka da radę? Myślę, ze są na to spore szanse. Co prawda kadra została odmieniona, odeszło kilku zawodników (między innymi Emil Noll, Moretto, Marciano Bruma, Tadas Labukas, Filip Burkhardt czy Ervin Skela), przyszło paru nowych (Piotr Kulkis, Ensir Arifovic, Marcin Radzewicz, Omar Jarun, Janusz Surdykowski, Krzysztof Łągiewka), jest nowy trener (Czech Petr Nemec), są duże nadzieje. Zresztą dla szefa klubu, pana Ryszarda Krauze nie ma innej możliwości aby po roku nie wrócić na salony.

Talizman na Ekstraklasę? / fot. interia.pl

Drugim faworytem powinna być Warta Poznań. Tam również nie szczędzono grosza i zakontraktowano kilku znanych zawodników. Tacy gracze jak Paweł Sasin, Michał Goliński i Mariusz Ujek kibicom są bardzo dobrze znani, przyszedł również utalentowany pomocnik Tomasz Foszmańczyk (ostatnio Radzionków). Jeśli do tego dodać weterana Piotra Reissa, Krzysztofa Gajtkowskiego, Macieja Scherfchena, Tomasza Magdziarza czy Pawła Iwanickiego to wyjdzie nam naprawdę bardzo ciekawa mieszanka. Warta Poznań ma także bardzo poważny atut w postaci Stadionu Miejskiego, na którym wspólnie gra z Lechem. Nowy, wielki obiekt będzie pomagał gospodarzom, pewnie co kolejkę wypełniać po brzegi się nie będzie ale przy dobrych wynikach te 15-20 tysięcy fanów może się pojawiać. Nowoczesny obiekt docelowo ma służyć Warcie w Ekstraklasie i jestem w 100% przekonany, że już w tym sezonie poważnie ona zostanie zaatakowana przez podopiecznych trenera Czesława Jakołcewicza. Piękna pani prezes byłaby wniebowzięta. Izabela Łukomska-Pyżalska, była modelka, jest prawdziwym talizmanem Warty. Przed jej pojawieniem się, w klubie była walka o przetrwanie, ledwo wiązano koniec z końcem, brakowało na najpotrzebniejsze rzeczy. Wraz z panią prezes przyszła moda na Wartę, o której zaczęło robić się bardzo głośno, często gościła na pierwszych stronach gazet, zaczęła liczyć się w piłkarskim światku. Jedną z najważniejszych spraw, którą udano się dokonać, to wysoka frekwencja na meczach, która oscylowała w granicach 12-15 tysięcy. Teraz wszyscy byli by szczęśliwi ze średnią 10 tysięcy na mecz. Co prawda w poprzednich rozgrywkach bilety były …darmowe ale wydaje się, że nawet w momencie gdy trzeba będzie za nie zapłacić, a tak ma być już w tym sezonie, to i tak kibice nie zawiodą.

Stara - nowa gwiazda Pogoni / fot. pogonszczecin.info

Trzeci najpoważniejszy kandydat to Pogoń Szczecin. Mocni – jak na 1 ligowe warunki – finansowo, poukładani w strukturach organizacyjnych, z dobrym i znanym trenerem na ławce Marcinem Sasalem i starym znajomym Edim Andradiną na boisku. W Szczecinie już w poprzednim sezonie było dobrze, 6 miejsce na koniec i dobra druga część sezonu dobrze rokowały na przyszłość. Głośno o awansie się co prawda nie mówi, zresztą słowa nowego trenera to potwierdzają: ,,Nie składamy deklaracji. Jesienią zagramy o punkty, wiosną o miejsce w lidze. Oby jak najwyższe. Zwycięstwa będą nas cementować jako zespół, ale porażki pokażą prawdziwe oblicze drużyny”. Moim zdaniem, po przyjściu wspomnianego Ediego Andradiny oraz Dawida Kucharskiego, Petera Hricko, Donalda Deringa Djousse i Mateusza Lewandowskiego Pogoń może śmiało patrzeć w górną połówkę tabeli i włączyć się do walki o promocję. Może to być Czarny Koń tego sezonu.

Nie wiadomo czego spodziewać się po Sandecji Nowy Sącz? Czy będzie ona tak samo groźna jak przez cały poprzedni sezon 2010/2011? W Nowym Sączu liczą na awans. Wiosna tego roku, gdy Sandecja z reguły wygrywała, mocno rozbudziła apetyty. Generalnie cały poprzedni sezon był udany, gracze z Beskidu Sądeckiego w 4 kolejce zajmowali 7 miejsce, potem było już tylko lepiej. Ciekawe ruchy transferowe przeprowadzono w Niecieczy: Jakub Biskup, Emil Drozdowicz, Dariusz Jarecki i Sebastian Nowak anonimowymi piłkarzami nie są. W tej małopolskie wsi, zamieszkiwanej przez nieco ponad 700 mieszkańców buduje się bardzo interesujący zespół. Dowodzić nim teraz będzie znany Słowacki trener Dusan Radolsky, który do dyspozycji dostał teoretycznie mocną i doświadczoną kadrę. Gracze pokroju Łukasza Szczoczarza, Dariusza Pawlusińskiego, Arkadiusza Barana, Karola Piątka, Jana Ciosa, Łukasza Kowalskiego i Arkadiusza Mysony przy dobrych wiatrach mogą sprawić wielka niespodziankę. Czy tak się stanie pokażą pierwsze spotkania, w których Termalica Bruk-Bet Nieciecza będzie musiała udowodnić, że znane nazwiska potrafią stworzyć drużynę.

Duszan Radolsky poprowadzi Niecieczę do historycznego sukcesu? / fot. interia.pl

Pierwszoplanowych ról najprawdopodobniej nie będą odgrywać kluby z Górnego Śląska. Polonia Bytom, pomimo, że grała niedawno w Ekstraklasie, przeżywa ogromne zawirowania finansowe. Odeszła ogromna większość wartościowych zawodników a w ich miejsce nie zostali sprowadzeni nowi. Jeśli uda się uniknąć grania o zachowanie ligowego bytu to największa rzeczą, która Bytomian może spotkać, będzie środek tabeli. To samo przewiduje Piastowi Gliwice. Nowiutki, kameralny stadion to może być za mało aby zaistnieć. Jeśli uda się ogarnąć powstały w Gliwicach chaos na linii klub-kibice to dopiero wtedy można myśleć o ambitnych celach. W tym sezonie raczej Piastunkom to nie grozi. Osobiście chciałbym bardzo aby w stawce liczył się mój ukochany GKS Katowice. Na Bukowej zmiany nastąpiły spore, czas pokaże w jakim kierunku one pójdą. Najgorszy scenariusz życie najpewniej napisze Ruchowi Radzionków, który jeśli uniknie degradacji to będzie nie lada wyczyn. Cidry nie dość, że (jak zawsze) nie mają pieniędzy, to jeszcze stadion, na którym mają grać jest w opłakanym stanie a i kadra, mocno osłabiona i przemeblowana, pozostawia sporo do życzenia. Trudno powiedzieć co będą grać beniaminkowie. Mówi się, że z wielkim przytupem ma wkroczyć Zawisza Bydgoszcz. Ciężko powiedzieć jak wypadnie Wisła Płock i dwie Olimpie z Grudziądza i Elbląga? Pozostali, czyli: Flota Świnoujście, Dolcan Ząbki, GKS Bogdanka Łęczna, Kolejarz Stróże i Górnik Polkowice zapewne uplasują się gdzieś w środku stawki, chociaż niewykluczone, że ktoś odbije w górę lub w dół.

Kopanie rozpoczyna się w piątek. Będę regularnie śledził i liczył przede wszystkim na skuteczną grę GieKSy. Jak będzie to się okaże w praniu. Każdy ma pewnie swoje cele, jednym uda się je osiągnąć, inni niestety przełkną gorycz porażki. Jedne założenia są ambitne a inne spokojne, bez szaleństw, tak aby bezproblemowo dotrwać do końca wyścigu.

A co Wy myślicie na temat 1 ligi? Zapraszam do dyskusji!

Powiązane artykuły

O Autorze Zobacz wszystkie posty Autor bloga

admin

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone *