Baile Atha Luain leży praktycznie w samym środku Zielonej Wyspy i jest największym (obok Mullingar i Tullamore) miastem Irlandii w tej części lądu. Przez miasto przepływa rzeka Shannon.

Mieszka tam ok. 17 500 mieszkańców. Z Longford jedziemy drogą N63, następnie wjeżdżamy na R397, po kilkunastu kilometrach dojeżdżamy do drogi R392. Dalej mamy małe miasteczko Ballymahon, w którym wjeżdżamy na N55, po parunastu kilometrach jesteśmy już w Athlone. Odległość z Longford do Athlone to 43 km i drogę tą pokonuje się samochodem około 50 minut. Osobiście byłem w Athlone parę razy wcześniej lecz te wizyty były typowo robocze i poza miejscem pracy nie zobaczyłem praktycznie nic. Tym razem mieliśmy czas tylko i wyłącznie na zwiedzanie i przemieszczanie się po mieście. Athlone jest większe aniżeli Longford, jest znacznie więcej sklepów a i objętościowo ma więcej powierzchni. Krąży opinia, że w Athlone niewiele jest, być może jest to prawdą gdy spojrzy się i weźmie pod uwagę inne, większe miasta i aglomeracje ale patrząc na większość Irlandzkich miast i miasteczek należy stwierdzić, że Athlone oferuje przybyszom z zewnątrz bądź też mieszkańcom sporo sklepów czy też trochę fajnych miejsc do oglądnięcia. Ja byłem tym wszystkim w pewnym sensie zaskoczony na plus. Zaskoczyło mnie także nowo wybudowane centrum handlowe w samym środku miasta. Co prawda nie powalało wielkością (jak większość miejsc w Irlandii) ale każdy mógł coś dla siebie znaleźć, szczególnie jeśli idzie o ubrania. Pozytywnie mnie zdziwiła obecność ZARY, sklepu z modną odzieżą damsko-męską. Oprócz tego zahaczyliśmy o ‘’Golden Island’’, kolejne centrum handlowe z Tesco, Argosem i innymi. Wędrując troszkę uliczkami odczuwało się podobieństwo ze Sligo, tam również chodziło się wąskimi ulicami, pośród otaczających kamieniczek i w bliskości samochodów. Były miejsca stare ale zdarzało się zauważyć nowo wybudowane apartamenty, czy też sklepy. Plusem jest też obecność starodawnych budowli, ciekawie wkomponowanych w teraźniejszą rzeczywistość. My weszliśmy trochę do Zamku, usytuowanego tuż nad rzeką Shannon. Być może Athlonedla niektórych jest zupełnie nieciekawym i nudnym miastem ale jestem przekonany, że inni będą się tam czuli świetnie. Mnie może nie rzuciło na kolana ale zawiedziony też nie byłem. Myślę, że jeszcze nie raz tam wrócę.



