WROBELS

Zimowe okienko transferowe w Premiership

Styczeń rok rocznie w piłkarskim świecie służy do transferowych roszad. Nie jest to tak spektakularny czas jak ma to miejsce latem (Klik! i Klik!), kiedy to z reguły kluby wzmacniają się na potęgę i płacą za te usługi, nierzadko astronomiczne kwoty. Zimą zmiany są kosmetyczne, choć wcale nie jest powiedziane, że mniej medialne.

Nowa gwiazda The Citizens

Najgłośniej, podobnie jak zeszłego lata, było w Anglii. Oprócz transferów gotówkowych były też bardzo interesujące bezgotówkowe bądź też w formie wypożyczeń. Parę ciekawych nazwisk w ten właśnie sposób zmieniło miejsce swojej pracy. Najbardziej widowiskowy transfer miał miejsce w błękitnej części Manchesteru. Na City of Manchester Stadium pojawił się Edin Džeko. Zawodnik, o którego od kilku sezonów biły się największe kluby Europy. Nie bezpodstawnie, bo Bośniak od lat plasuje się w ścisłej czołówce strzelców Bundesligi. Broniąc barw Wolfsburga w 111 meczach zdobyło 66 goli. Ze swoimi 193 centymetrami wzrostu wydaje się wręcz idealnym do występów w Premiership. Ktoś mógłby pomyśleć, że skoro wysoki to toporny i mało zwrotny – nic bardziej mylnego. Džeko nie tylko umie zrobić użytek ze swojego wzrostu i siły, jak na tak solidnie zbudowanego gracza potrafi on niekonwencjonalnie dryblować a techniki użytkowej nie powstydzili by się Brazylijczycy. Według mnie kupno tego znakomitego napastnika było strzałem w dziesiątkę włodarzy Manchesteru City. 37 milionów euro, które na niego przeznaczono raczej nie pójdą wyrzucone w błoto.

Suarez w trakcie przeprowadzki

Dość niespodziewanie, przynajmniej dla mnie, było wydanie 26,5 milionów euro za Luisa Suáreza przez Liverpool. Oczywiście nie zdziwiła mnie kwota, za którą z Ajaxu Amsterdam sprowadzono tego młodego napastnika, bo z pewnością jest jej wart ale zaskoczony trochę jestem, że akurat klub z Anfield Road zdołał wysupłać taką gotówkę, biorąc pod uwagę ich niedawne zawirowania finansowo-organizacyjne. Zostawiając to na bok, wydaje się, że podobnie jak w przypadku Džeko, tak i transfer Suáreza jest posunięciem mądrym. Przynajmniej teoretycznie, bo jak wiadomo, praktyka bywa różna. 24 letni Urugwajczyk talent i umiejętności ma wielkie ale spojrzeć trzeba na jeszcze jeden aspekt. Suárez często nie potrafi utrzymać nerwów na wodzy, dowodem tego może być 20 styczeń 2010 roku, kiedy to ugryzł w okolice obojczyka zawodnika PSV Eindhoven, Otmana Bakkale, za co został zawieszony na 2 spotkania. W pamięci wszystkich kibiców pozostanie zapewne ćwierćfinał niedawnych Mistrzostw Świata : Urugwaj – Ghana. Wynik brzmiał 1:1, nadeszła 120 minuta dogrywki i strzał Dominica Adiyiaha. Piłka nieuchronnie zmierzała do bramki Urugwajczyków ale nagle na linii bramkowej pojawia się Luis Suarez i odbija futbolówkę ręką. Czerwona kartka, niewykorzystany rzut karny przez Asamoaha Gyana i awans Urugwaju do półfinału po wygranym konkursie rzutów karnych. Genialne zagranie? Zdania są podzielone, w ojczyźnie Suárez został okrzyknięty bohaterem. Liverpool liczy, że nowy nabytek stworzy atak śmierci z Fernando Torresem. Potwierdzeniem tego, wydaje się odrzucenie oferty za Torresa, która pojawiła się w ostatnich dniach ze stołecznej Chelsea i opiewała na 46 milionów euro + Nicolas Anelka. Podobno działacze The Reds są gotowi puścić Hiszpana za 58 milionów. Czasu na negocjacje za dużo nieba, sesja transferowa kończy się w nocy z poniedziałku na wtorek.

Trzecią najdroższą zmianą barw klubowych było przejście Darrena Benta z Sunderlandu do Aston Villi. Kwota: 21,5 miliona euro. Czy aby nie za dużo? No cóż, Bent na angielskich boiskach ma już wyrobioną swoją markę. W każdych klubach, w których występował regularnie zdobywał bramki (w sumie 154 na 364 występy), tak więc wielce prawdopodobne jest, ze odnajdzie się również w Aston Villi. Zresztą zdołał już zdobyć gola dla nowego klubu w zwycięskim meczu z Manchesterem City.

Darren Bent

Z innych ciekawszych transferów warto nadmienić przejście Jermainea Pennanta (z Saragossy do Stoke za 2,5 mln euro), Hatema Ben Arfy (z Marseille do Newcastle za 6 mln euro), Andersa Lindegaarda (z Duńskiego Aalesunds FK do Manchesteru United za 5 mln), Jeana II Makouna (z Lyonu do Aston Villi za 6 mln euro), Demby Ba (z Hoffenheim do West Hamu za 7 mln euro), Stevena Pienaara (z Evertonu do Tottenhamu za 3,6 mln euro), Stéphanea Sessègnona (z Paris St Germain do Sunderlandu za 7 mln euro) czy Curtisa Daviesa (z Aston Villi do Birmingham City za 4 mln euro). Trochę się działo i czas pokaże czy te roszady były trafione czy też nie. Oczywiście oczy wszystkich najbardziej będą zwrócone w stronę  największych gwiazd, tych za których zapłacono grube pieniądze.

—————————————————————————————————————————————————-

No i trzeba koniecznie z edytować to co powyżej, bo w ostatnim dniu, w którym można było dokonywać transferów, gruchnęło zmianami, że hoho. Sypnięto pieniędzmi, które spowodowały, że owe transfery stały się najdroższymi w historii Premiership. Jedna decyzja pociągnęła kolejne, co spowodowało gorączkowe poszukiwania następców do ostatniej chwili, telefony dzwoniły jak oszalałe i a faksy nie nadążały z wypluwaniem co raz to nowych ofert.

Sprawca największej sensacji transferowej

Na rozgrzewkę zaczęło się o godzinie 10:06 kiedy to z Liverpoolu do Nottingham Forest, na zasadzie wypożyczenia powędrował Paul Konchesky, który nie zdołał przekonać do siebie włodarzy z Anfield. O 16:30 Birmingham City podało, że udało się pozyskać byłego snajpera Newcastle – Obafemi Martinsa (za 400 tysięcy euro), który dotychczas bronił barw Rubina Kazan. Podobnie jak Konchesky został on wypożyczony na pół roku. Zostało jeszcze niespełna 6 godzin do końca i piłkarski świat obiega informacja, że Liverpool wykupił z Newcastle Andyego Carrola, kwota transferu sięga podobno  41 milionów euro. The Reds wydaje się wiedzieć, że nie uda się zatrzymać w swoich szeregach hiszpańskiego gwiazdora Torresa… Na zegarkach była 20:19, kiedy to Roman Abramowicz sypnął gotówką i za 25 milionów euro, z Benfiki Lizbona sprowadza Portugalskiego obrońcę – Davida Luiza. Po 16 minutach dochodzi do największej, tego miesiąca transferowej bomby. To o czym spekulowano od dłuższego czasu i co było chyba nieuniknione (patrząc głównie na roszady transferowe pomiędzy Newcastle z Liverpoolem), stało się faktem. Fernando Torres zamienia krwistą czerwień na błękitny trykot. Fani The Reds wściekli, palą koszulki swojego niedawnego idola. Kwota przejścia: 58,5 mln euro, czyli absolutny rekord wewnątrz angielskiej Premiership. Sam zawodnik w nowym klubie ma ponoć inkasować 175 tysięcy funtów tygodniowo. Punkt 21:00, Liverpool potwierdza transfer Luisa Suareza.

Oprócz tych najważniejszych, było jeszcze parę mniej widowiskowych zmian klubów. Tak na przykład Stephen Ireland, ostatnio zagubiony i zawodzący wszystkich Irlandzki gwiazdor, został wypożyczony z Aston Villi do Newcastle. Eidur Gudhjonsen również w formie wypożyczenia przechodzi ze Stoke do Fulham. Natomiast z Aston Villi do Stoke wędruje John Carew (wypożyczenie). West Bromwich Albion dogaduje się z Arsenalem w sprawie Meksykanina Carlosa Veli i również go wypożycza. Parę tygodni wcześniej Wayne Bridge ,,wypożycza się”  z Manchesteru City do West Hamu. Młoty idą za ciosem i ściągają za 1,2 mln euro Robbiego Keana (wypożyczony z Tottenhamu). Blackburn Rovers również nie spał i ściągnął (poprzez wypożyczenie, a jakże) Jermainea Jonesa z Schalke oraz Roque Santa Cruza z MC. Sunderland zaufało Sulleyowi Muntaremu i wypożyczyło go sobie z Interu Mediolan. Birmingham City skusiło się, na chyba mocno niespełniony talent angielskiej piłki – Davida Bentleya (z Tottenhamu) a Bolton wziął z Chelsea Daniela Sturridga.

Andy Carrol - nowa strzelba Liverpoolu?

Zatrząsnęło Premiership podczas tej transferowej sesji. Niby jest kryzys ale w ogóle nie było tego widać. Prezesi z Romanem Abramowiczem na czele poszli na całość i zaskoczyli wielu obserwatorów. Będę się uważnie przyglądał jak zaaklimatyzowali się w nowych klubach gracze, którzy zmienili klubowe barwy. Niektórzy zdołali już zadebiutować, jednak myślę, że każdy czeka na najbliższą niedzielę i starcie Chelsea z Liverpoolem… 😉

Powiązane artykuły

O Autorze Zobacz wszystkie posty Autor bloga

admin

Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany. Pola wymagane są oznaczone *