Wstawanie z łoża o godzinie 4 rano nie jest rzeczą przyjemną i codzienną. Ale czasami trzeba. Dla mnie, osobnika ogólnie żyjącego w zgodzie i harmonii z łóżkowymi czeluściami tak szybkie rozpoczęcie dnia było małym wyzwaniem. No ale szykująca się przygoda nie uznawała wygody, łatwości i wypoczynku, tak więc pobudka w środku nocy była do przełknięcia.
WięcejAutoradmin
Pomysł na tego typu wyjazd siedział w naszych głowach od jakiegoś czasu. Jeszcze w maju tego roku poważnie o tym nie myśleliśmy ale już w lipcu pada decyzja: jedziemy na Ukrainę! Było to po części spontaniczne, po części przemyślane. Ja byłem kompletnym nowicjuszem, dla Daniela ta podróż miała być powtórką z przeszłości, a konkretnie powrotem do 2007 roku. Jako, że wtedy wyprawa należała do udanych, to też teraz chcieliśmy ją koniecznie powtórzyć. Więcej
Czy mieliście kiedyś tak, że chcielibyście porzucić wszystko w diabli i uciec? Do miejsca, nieogarniętego szeroko pojętą codziennością? Uciec od problemów, od schematów, od materialnego świata, od nakazów i zakazów? Nie każdy może sobie na to pozwolić, z różnych powodów. Jedni ze strachu, inni z odpowiedzialności a jeszcze inni z przyzwyczajeń. Bo prawdę mówiąc byłaby to szalenie trudna decyzja…
WięcejCzłowiek z natury jest dobry. Czasami zdarzy mu się napsocić ale generalnie stara się czynić rzeczy pozytywne. Nam też się zdarzyło i jesteśmy z tego dumni. Być może dla niektórych nie byłby to wyczyn wielki, jednak gdy w grę wchodzi życie, to należy na wszystko wziąć poprawkę. I nawet jeśli chodzi (tylko) o żywot kota…
WięcejNie ma to jak leżeć sobie pod drzewkiem, gdy na niebie leniwie przemykają chmurki a słońce powoli chyli się ku zachodowi.Ostatnie promienie muskają morze w niewielkiej, aczkolwiek niezwykle uroczej zatoczce; sięgają suchych, gdzie nie gdzie porośniętych krzaczkami i małymi drzewami skał.
Więcej6 dzień naszych wojaży. Aktualnie siedzimy w autobusie, na stacji autobusowej w Ałuszcie. Jedziemy z Jałty do Sudaka. W Jałcie zakotwiczyliśmy na dłużej niż mieliśmy w planach, bo z powodu braku biletów na ostatni kurs tego dnia do Sudaka musieliśmy spędzić tam noc.
WięcejJuż w Bachczysaraju. Jesteśmy właśnie na kwaterze. Poprawka: śpimy sobie w namiocie ale na prywatnym podwórku. Daliśmy się ściągnąć z drogi ale sytuacja, a raczej czas zmusił nas do weryfikacji planów i naszych wcześniejszych założeń. Robiło się ciemno a perspektywa brnięcia w zupełnych ciemnościach, a w dodatku pod stromą górę nam się nie uśmiechała i byłaby mało racjonalna. I tak wylądowaliśmy u kogoś na podwórku.
WięcejAktualnie przeżywamy lekki szok, bo za oknami pada sobie w najlepsze. Miał być skwar i upały a tu leje! Mam nadzieję, że to tylko przelotnie (chociaż niebo nad nami szare i na całej rozciągłości pokryte chmurami). Prawdę mówiąc deszczu na co dzień mi wystarcza, ostatnią rzeczą, której bym się spodziewał i której bym sobie życzył to deszcz podczas tej wyprawy. Więcej
Na początku września miałem okazję być z wizyta na Krymie. Jest to półwysep usytuowany na samym południu Ukrainy, nad Morzem Czarny. 10 dni na wschodzie z całą pewnością zapamiętam do końca życia. Była to podróż bardzo ekscytująca, w zupełnie dla mnie nowe miejsca, która nauczyła mnie pewnych rzeczy i którą z wielką chęcią tutaj przedstawię. Na początku będzie seria krótkich tekstów, napisanych przeze mnie tam, na miejscu. Zaczęło się w pociągu… Więcej
Los rzucił nas w miejsce, które swoim położeniem i pięknem może bez problemu kandydować do miana najbardziej urokliwego w Irlandii. Wiedziałem o nim wcześniej, parokrotnie podziwiałem je z oddali, lecz nigdy nie udało się zawitać do środka, na teren opactwa. Teraz wreszcie się to zmieniło.
Więcej