Westport, w mojej głowie pojawiło się już w 2007 roku, kiedy to przypadkiem znaleźliśmy się w tym mieście wracając do domu z Connemary. Byliśmy tam dosłownie parę minut i to tylko w samochodzie ale pamiętam, że ta chwileczka wystarczyła abym na dłużej o Westport pamiętał. Kolejny raz i znowu z auta byliśmy tam w lipcu tego roku, tym razem zrobiliśmy przejazd przez centrum ale znów nie dane nam było na dłużej się zatrzymać. Jak to bywa: do 3 razy sztuka – trzecia szansa pojawiła się podczas powrotu z Wyspy Achill. Wstąpiliśmy na godzinkę.
WięcejAutoradmin
Obiecałem sobie, że po pewnym czasie przemagluję najnowszą płytę Maidenów. Pojawiła się ona w połowie sierpnia, więc chyba czas najwyższy na moje spostrzeżenia. Zanim jeszcze 15 studyjny krążek ujrzał światło dzienne zastanawiałem się w jakiej konwencji on będzie? Czy chłopcy pójdą w stronę swoich wczesnych lat twórczych czy może zachowana zostanie linia z nutką progresji, która pojawiła się na ostatniej płycie AMOLAD czy wcześniejszej Dance of Death? Więcej
Croaghaun Cliffs czas było opuścić tak więc spokojnym tempem pomaszerowaliśmy w dół w kierunku Keem Beach. Dzionek zaczynał zbliżać się do końca choć oczywiście mieliśmy jeszcze parę godzin do zachodu słońca ale trzeba było myśleć nad miejscówką do spania, no i dobrze by było coś jeszcze na tej wyjątkowej wyspie zobaczyć. Nieśpiesznie opuściliśmy jedną z najpiękniejszych, irlandzkich plaż i pojechaliśmy w głąb Achill.
WięcejMoje kolejne podróże miały być wyjątkowe, inne niż wszystkie poprzednie. Miejsca do odwiedzenia co prawda się powtarzały ale przeważały również nowe, zupełnie dla mnie dziewicze i od dawien dawna będące na moim podróżniczym celowniku. Moment do spenetrowania Zielonej Wyspy nadarzył się wyśmienity, przyszedł wyczekiwany urlop, 14 dni, z których większą część chciałem przeznaczyć na różnego rodzaju wędrówki, jazdy, fotografowanie, na wspinanie się, pływanie i przede wszystkim na wypoczynek. Specyficzny wypoczynek bo jednak bardzo aktywny, co wiązało się ze zmęczeniem i nie zawsze z nieskazitelną czystością. Ale co udało się przeżyć i zobaczyć to tylko moje i z całą pewnością niczego nie żałuję. Spróbuję przybliżyć Wam to wszystko, opisać, dać dobre rady, okrasić fotkami a nuż przyda się komuś, kto chciałby podobnie jak ja zwiedzać i odkrywać Irlandię? Gdyby tak się stało byłbym usatysfakcjonowany i niezwykle szczęśliwy. A zatem: zaczynajmy!
WięcejLegia Warszawa stanie dzisiaj przed nie lada wyczynem. Na Łazienkowską przyjeżdża poznański Lech, czyli aktualny mistrz kraju. Zjawia się rywal, którego w stolicy, delikatnie mówiąc, nie darzy się przesadną sympatią. Czy jest to odpowiedni moment na przełamanie się i wyjście z kryzysu? Będzie ciężko i wydaje się, że Legia po dzisiejszym spotkaniu obsunie się w tabeli do… strefy spadkowej. Więcej
W Anglii i Hiszpanii zbrojenia były ostre, nie tak obfite co prawda w wydawanie gotówki jak wcześniej ale jednak każdy klub jakoś tam się wzmocnił. Prym wiedli możni, to oni sprowadzali nazwiska znane i głośne, które mają wzmocnić kadry bądź zastąpić graczy starych, wytransferowanych gdzie indziej. Więcej
Zakończyły się wielkie transferowe roszady w piłkarskim świecie. O północy 31 sierpnia nastąpił tak zwany Deadline, czyli koniec dokonywania transferów. Jak to bywa, ostatni dzień rozgrzany jest do czerwoności, to wtedy z reguły dokonuje się największej ilości zmian klubowych, to wtedy można zobaczyć nieoczekiwaną zmianę miejsc. Tak było i tym razem. Więcej
Po niezwykle mizernym występie polskich drużyn w tegorocznej edycji europejskich pucharów honor stara się ratować już tylko Lech Poznań. Co prawda kolejna próba przez Mistrza Polski zaatakowania elitarnej Champions League znowu spaliła na panewce ale przynajmniej zostały występy w Lidze Europejskiej, do której udało się poznaniakom awansować. Więcej
Patrząc na to, co dzieje się w błękitnej części Manchesteru nieodparcie odnoszę wrażenie, że w końcu nastaje era Manchesteru City. Być może jeszcze nie na tytuł mistrzowski w angielskiej Premiership ale na wdarcie się do Top Four już jak najbardziej. Więcej
Oglądając rewanżowe spotkanie o Superpuchar Hiszpanii utwierdziłem się w przekonaniu, że w nadchodzącym dużymi krokami sezonie w lidze hiszpańskiej zachowany zostanie status quo. Barcelona pokazała to, czym straszyła wszystkich rywali w poprzednich rozgrywkach. Pokazała futbol efektowny oraz efektywny na co Sevilla nie była w stanie niczym odpowiedzieć. Więcej