WROBELS

Moje serce płacze – żegnaj Kapitanie…

Bałem się tej chwili… Autentycznie. Nie byłem sobie w stanie wyobrazić, że ten moment może kiedyś nadejść. A jednak stało się… Pisząc te słowa łzy same cisną mi się do oczu, niczym nastoletni fan a przecież co raz bliżej jest mi już do 30. Pewne etapy mają swój koniec, tak też jest pewnie teraz ale w dalszym ciągu to do mnie nie dociera. Więcej

Hill of Tara – rezydencja Arcykrólów Irlandii

Zostawiłem Bective Abbey nie bez żalu. Odwracałem się parokrotnie za siebie, wędrując z powrotem w kierunku samochodu… Stało sobie pośród tej zieleni, dumnie, spokojnie, opatulone słońcem, nasiąknięte historią. Opactwo kusiło cały czas, jednak miałem przed sobą coś jeszcze – miejsce, które zobaczyć chciałem  koniecznie. Miejsce, w którym chciałem się znaleźć… Więcej

5 lat na Zielonej Wyspie…

Można powiedzieć, że minął ten czas niepostrzeżenie, jak mrugnięcie oka. Pamiętam jak dziś warszawskie lotnisko na Okęciu, emocje związane z lotem, strach i niepewność co czekać mnie będzie w dalekim kraju… Pamiętam pierwsze momenty w moim nowym mieście, pierwsze zaskoczenia, smutki i radości. Niby chwile uleciały żwawo ale jednak zdarzyło się wiele… Więcej

España ¡campeones!

Hiszpania w ekstazie, Hiszpania rozentuzjazmowana do granic możliwości, Hiszpania w siódmym niebie!  Ziścił się hiszpański sen o mistrzostwie świata, prawdopodobnie najbardziej utalentowana piłkarska generacja w historii wywalczyła Puchar Świata, zdobyła to co nie udawało jej się przez 80 lat. Więcej

Dwa razy H, czyli wielki finał Mundialu!

Nie wszystkim podobały się te kończące się Mistrzostwa Świata. Narzekanie było na wiele spraw: na kontrowersyjną piłkę Jabulani,  na kiepską organizację, na hałaśliwe Wuwuzele, na zimno, czy wreszcie na poziom sportowy, który wszystkich nie zadowolił. Nie było aż tak wielu goli jak na innych, wcześniejszych Mundialach, faworyci się potykali nader często a wielkie gwiazdy świeciły bardzo słabo… Więcej

Niemcy-Hiszpania, przedwczesny finał?

La Furia Roja miała podczas tych Mistrzostw przejechać się po rywalach jak walec, nie dając im żadnych złudzeń na korzystny rezultat. Miała grać tak jak grała podczas ostatniego Euro 2008 czy podczas eliminacyjnych gier do obecnego Mundialu. Miała niszczyć, miażdżyć, zachwycać i ośmieszać – wszyscy tego oczekiwali, nikt nie dopuszczał myśli, że może być inaczej. Więcej

Don’t cry Argentina!

Argentyna płacze. Argentyna nie dowierza. Argentyna jest w ciężkim szoku. Ja również. Nigdy bym się nie spodziewał, że Niemcy rozniosą chłopców Maradony w proch i w pył, szczególnie gdy grają w niej zawodnicy pokroju Messiego, Teveza czy Mascherano. Oczywiście w futbolu zdarzyć się może dosłownie wszystko jednak w dalszym ciągu nie do końca dotarło do mnie, że Albicelestes polegli 0:4 i już ich na Mistrzostwach nie ma… Więcej