WROBELS

Autoradmin

Pierwsze starcie na remis

Pierwsza z czterech bitw, które zafundował nam los zakończyła się podziałem punktów. Czy jestem z takiego rezultatu zadowolony? No cóż, z jednej strony nie bo jednak jakakolwiek strata punktów na własnym stadionie zalicza się raczej do negatywów, na pewno nie jeśli zestawić ten mecz wczorajszy do tego z jesieni (5:0 dla Barcelony), raczej nie z punktu widzenia ligowej tabeli i walki o mistrzostwo kraju. A plusy tego remisu? Tak na szybko zauważam dwa: przerwana fatalna passa 5 porażek w Gran Derbi oraz fakt, że większość część drugiej połowy Real musiał grać w 10 (przy 1:0 dla Blaugrany). Więcej

Przesyt Gran Derbi?

Stało się! A właściwie dopiero się stanie, na 90%, jest to już raczej nieuniknione. Pomiędzy 16 kwietnia a 3 maja będziemy mieli aż 4 El Classico. W odstępie 17 dni (!) poczwórna uczta na najwyższym możliwym poziomie. W życiu bym nie przypuszczał, że spotkania pomiędzy Realem a Barceloną nabiorą takiej intensywności, że zakończy się jedno a za parę dni rozpocznie się kolejne. Nie zdołamy ogarnąć, skomentować jednego bo trzeba się będzie już skupić na następnym. Więcej

Ogromny krok Realu do awansu!

Takiego triumfu oczekiwało Santiago Bernabeu. W Lidze Mistrzów Real Madryt nie rozpieszczał, zawodził, rok rocznie powtarzał ten sam koszmarny sen, który miał miejsce na tym samym etapie rozgrywek… Po 7 latach udało się to zmienić, 3 tygodnie temu z gry wypadł francuski Olympique Lyon, teraz wydaje się, że los mistrzów Francji podzieli Tottenham Hotspur. Rywal z Wysp został stłamszony praktycznie od początku, został zmiażdżony i pozbawiony wszelakich złudzeń. Stało się to na oczach dziesiątek tysięcy niezmiernie żywiołowo reagujących Madridistas, przeogromna cegiełka do awansu została dodana u siebie w domu, już w pierwszym spotkaniu. Więcej

Tralee Bay – nocowanie na wydmach

Jak na jeden dzień, to wrażeń turystyczno-wspinaczkowych było aż nadto. W miarę spokojne zwiedzanie zamku w Limerick, przechadzka nieopodal wiatraka w Blennerville, znacznie bardziej intensywna wizyta na stokach i szczytach masywu górskiego Slieve Mish a wszystko to, poprzeszywane kilkugodzinną jazdą samochodem. Mieliśmy prawo czuć się zmęczeni. Ja przynajmniej byłem.

Więcej

King’s John Castle

Limerick ze swoimi 92,500 tysiącami mieszkańców jest trzecim co do wielkości miastem w Irlandii. Mówi się także, że jest to ,,Polski Dublin”, szacuje się, że w mieście tym mieszka około 15 000 przybyszów z nad Wisły. Luimneach założyli Duńczycy w 812 roku, był stolicą królestwa Limerick a później siedzibą królów Munsteru. Miasto posiadające ponad 12 wieczną historię dochowało się sporej ilości zabytków i ciekawych miejsc do odwiedzenia, jednym z nich, chyba najsłynniejszym jest Zamek Króla Jana (King John’s Castle).

Więcej

Niesamowity zryw Arsenalu

Mocnym uderzeniem rozpoczęły się zmagania w fazie pucharowej tegorocznej Ligi Mistrzów. Spory kawał dobrego futbolu zaprezentowały ekipy Arsenalu i Barcelony, były emocje, parady bramkarzy, głośne śpiewy na trybunach(to na Emirates potrafią kibicować?), tiki-taka (głównie w wykonaniu przybyszy z Katalonii) i ogromna wiara Kanonierów w korzystny rezultat. Jak wiadomo wiara czyni cuda, Więcej

Iron Maiden na winylach

Wybraliśmy się ostatnio na targ. Jest w każdą sobotę i nazywa się Car Boot Sale. Miejsce, w którym można kupić tak zwane ,,wszystko i nic”, z różnorakimi pierdółkami, z meblami, naczyniami, obrazami, jedzeniem, narzędziami, ubraniami, węglem czy torfem. Czasami się tam zjawiamy ale rzadko coś kupujemy. Tym razem z pustymi rękoma stamtąd nie wyszliśmy. Więcej

Audi A4 Avant

Kiedyś, gdy mój wiek zaczynał się jeszcze od 1-ki z przodu, w mojej motoryzacyjnej (typowo hobbistycznej i teoretycznej) głowie widniały 4 modele samochodów. Wtedy byłbym niezmiernie szczęśliwy, gdyby udało się kupić, któryś z nich. Czasy się jednak zmieniają, upodobania często bywają inne i w chwili obecnej raczej już bym się nie zdecydował na zakup, któregoś z tej czwórki. Więcej

Borussia Dortmund – bezkompromisowa młodość

Pamiętacie jeszcze lata 90, w których Borussia Dortmund święciła chyba największe tryumfy w swojej historii? Szczególnie obfity był środek tego dziesięciolecia, kiedy Die Schwarzgelben wywalczyli Puchar Mistrzów (3:1 z Juventusem Turyn, 1997 rok)  dwa tytuły mistrza Niemiec (1995 i 1996 rok), zdobyli dwa Superpuchary Niemiec (1995 i 1996 rok) oraz Puchar Interkontynentalny (1997 rok). Wielkie i głośne nazwiska gwarantowały sukces i sprawiały, że Dortmundczycy liczyli się nie tylko na krajowej arenie ale wywalczyli sobie mocną markę w Europie. Jednak każdy medal ma dwie strony, chwile chwały to jedno ale niestety zdobyte kosztem czegoś innego… Nie trudno się domyśleć, że chodzi o pieniądze. Więcej